2022.08.11-15 Grossglockner 3798 m n.p.m Austria

Sonia Bała – Klub Wysokogórski Sakwa

Bartosz Brzezinka

Kolejny przedłużony weekend i kolejny plan wyjazdowy. Tym razem pada na wejście na Grossglockner`a czyli najwyższy szczyt Austrii.
Startujemy w czwartek i planujemy tego dnia dojechać na pole namiotowe w miejscowości Kals am Grossglockner, przespać noc i rano następnego dnia ruszać w góry. Po drodze bez przekonania dzwonimy do schroniska Erzherzog Johann Hütte (3454 m) z pytaniem o nocleg, okazuje się że po krótkich negocjacjach jest dla nas miejsce- wstępny plan ulega zmianie.
Szybki przepak i w piątek rano (12.08) ruszamy na lekko do schroniska na nocleg. Podejście zaczyna się spacerem zieloną doliną, stopniowo krajobraz zmienia się z łąk w piargi, aż do wejścia na lodowiec. Przed wejściem wiążemy się liną i bez większych problemów przechodzimy przez lodowiec do startu łatwej ferraty która prowadzi nas bezpośrednio do schroniska. Gdy już odpoczywamy pod dachem po południu/wieczorem spada 7cm śniegu, ale prognozy na dzień ataku szczytowego mamy dobre (bez opadu i słonecznie) więc wykorzystujemy wieczór na regenerację i następnego dnia rano wychodzimy w stronę szczytu.
Od rana pogoda piękna, więc zgodnie z planem śniadanie i atak szczytowy.
Podejście zaczyna się od przejścia polem śnieżnym aż pod skały gdzie startuje początek drogi.
Ubezpieczenia w postaci rozwieszonych poręczówek, czasami metalowe klamry i stopnie ułatwiają stromy początek. Dalej grań pokonujemy na lotnej asekurując się z metalowych tyczek i od czasu do czasu ringów. Na szczycie nie wiele osób, kilka grup z przewodnikami ale tłoku nie ma (jeszcze) widząc że zbliża się spora liczba grup z przewodnikami odpoczywamy chwilę i zaczynamy schodzić drogą podejścia, bez większych problemów na koniec wykonujemy kilka zjazdów żeby minąć grupy schodzące dość wolno. Chwilę później lądujemy w schronisku, tam chwila przerwy i ruszamy w kierunku auta.
Zostały jeszcze 2 dni weekendu więc wracając zatrzymujemy się po drodze na wspinanie:
-pierwszego dnia w miejscowości Purgg gdzie przechodzimy drogę Null komma Josef VI+ 220m (8 wyciągów z psychicznie wykańczającą asekuracją )
-drugi dzień to już spokojne wspinanie w Hollentalu drogą Woachtalkante V 120m (5 wyciągów)
gdzie spotykamy ekipę ferratową z naszego Klubu.

Galeria zdjęć