Tomasz Kochel
Grzegorz Więcek
Łukasz Honkisz
Paweł Gądek
+ 6 Osób Towarzyszących
Początkowo oprowadziliśmy kilka chętnych osób po jaskini. Puźniej po chwili odpoczynku część osób poszła już do domu, natomiast ja, Tomek i Grzechu poszliśmy kopać spowrotem do jaskini. Po chwili kopania i usunięciu kilku luźnych skał zobaczyłem kilkumetrową szczelinę, która jak zwykle nie zachęcała do wejścia. Po jej pokonaniu zobaczyłem zagruzowaną studzienkę sprowadzającą jak się wydawało do następnej podobnej szczeliny. Zacząłem zrzucać kamienie w dół i już po chwili okazało się że podemną znajduje się pusta przestrzeń, a kamienie lecą głęboko w dół. Po odkopaniu zszedłem 3 metry w dół i zobaczyłem 5 metrową studzienkę, jak się okazało ślepą oraz dużą salę na wprost. Udało nam się przedostać do kolejnej szczeliny równoległej do znanych wcześniej korytarzy. Odkryliśmy dwie duże sale. Największe w tej jaskini. Wysokość osiąga 8 do 10 metrów, długość kilkanaście, a szerokość około 3. W stropie widać liczne kominy. Niestety po kilkudziesięciu metrach głównego ciągu dalsze przejście było już zablokowane. To będziemy próbować przekopać następnym razem. Istnieje też możliwość przejścia dalej górą wspomnianymi kominami. Widać że powyżej są kolejne już mniejsze piętra jaskini. Na chwilę obecną długość całej jaskini szacuję na ponad 500 metrów, co stawia ją w pierwszej dziesiątce jaskiń Beskidzkich. Kolejne odkrycia już wkrótce, gdyż zostało sporo miejsc do sprawdzenia w nowych korytarzach.
