2013.09.27-29 Tatry Słowackie

Maja Jędrzejewska
Rafał Klimara

Miała być Dolina Staroleśna, jednak tuż przed wyjazdem szybka zmiana planów i lądujemy w Mięguszowieckiej.

Sobota - Staflovka na Wołowej Turni. Pomimo południowej wystawy co chwilę na głowy sypią nam się kawałki lodu, o śniegu nawet nie wspomnę. Mega zimno, ale nie jesteśmy tam przecież dla przyjemności :) Płyta na 4. wyciągu piękna i najłatwiejsza, bo niezalodzona.
Pomimo trudnych warunków w ścianie było ponad 10 zespołów. Większość robiła południowy filar, m.in. dwa zespoły Stanisławskiego i Stafalkovą.Tak że nie tylko my się skusiliśmy słonecznymi prognozami pogody.

W niedzielę słońca troszkę więcej niż w sobotę, ale i tak stanowczo za mało. Udało się zrobić wylany lodem Komin Komarnickich na Małą Szarpaną Turnię i dalej grań Szarpanych. Grań piękna, płyty oferują fajny wspin, jednak ze wzrostem wysokości pojawia się oblodzenie sprawiające, że na tych najłatwiejszych odcinkach grani schodzi nam najwięcej czasu. A na Szarpanych też kilka zespołów.

Wyjazd po staropolsku, czyli pierwsza noc w aucie, a druga pod ścianą.

{phocagallery view=category|categoryid=5|limitstart=0|limitcount=5|type=1|imageordering=7}