Tomasz Motoszko
W niedzielny poranek, korzystając z wolnej niedzieli, wybrałem się do Korbielowa, aby przejść się na Pilsko.
Wg prognoz pogoda miała być zacna.
Po przyjeździe na miejsce, wystartowałem z pod wyciągu Baba, kierując się na zielony szlak, którym szedłem do samego Pilska.
Pogoda na dole szarawa, na wysokości Hali Kamieniańskiej wszedłem w chmury, które ciągły się aż do końca górnego orczyka na Pilsku.
Po dotarciu do szczytu, zrobiłem kilka zdjęć pięknym widokom i udałem się w drogę powrotną.
Wracając tą samą trasą, od Płaju pojawiały się już kamienie na trasie, co już nie było taką fajną zabawą, miejscami można by powiedzieć, że jeździło się jak po żwirowisku.
Następny plan to Korbielów - Pilsko - Rysianka - Korbielów, ale to jak już będzie więcej śniegu
