Jerzy Ganszer
Kilkanaście kilometrów. Do Lipnika Kopca ulicą Krakowską, potem w dół wzdłuż potoku Krzywa. Po drodze były niemieckie bunkry, wychodnia skalna, sporo wody i wertepów, dwa tunele pod torami, piękny widok na śmietnik. Jak zbierze się grupa chętnych i zdeterminowanych osób to akcja zostanie powtórzona!
