2023.07.29 Speleo weekend w USA

Marlena Magiera

- znalazłam grupę grotołazów w internecie, napisałam maila, zaprosili mnie na spotkanie na zoomie, a następnie na weekend speleo w stanie Nowy York
I tak się zaczęło. Udało mi się opuścić mój camp, na którym pracuje przez wakacje w USA (Connecticut) i udałam się w podróż z nieznajomymi przez Massachusetts, aż dotarliśmy do stanu Nowy York w okolice Schoharie gdzie rozłożyliśmy nasze namioty.
Jaskinie były trzy. Małe. Poziome. Dużo frajdy.
- Veenfliet’s Cave — super błotnista. Jaskinia na prywatnej posesji, na którą udało się dostać pozwolenie po 10 latach. Czołganie się poprzez korytarze “pudding passages”, które można śmiało tak nazywać. Nigdy nie miałam na sobie tyle błota co po tej jaskini. Weszło nas 10, a 5 po drodze zrezygnowało przez zimno, mokro i błoto. Mnie udało się dojść do końca 
- Schoharie Cave -- wieczorem spacer po pas w lodowatej wodzie. Jaskinia to korytarz rzeczny i znajduje się ona 10 metrów od miejsca gdzie biwakowaliśmy. Czas to 40 min w dwie strony, ale jedna z najciekawszych jakie widziałam.
- Turbine cave — na zakończenie mała, ciepła jaskinia. W wodzie można było leżeć i było mega przyjemnie. Tutaj przed wejściem posprzątaliśmy trochę teren wokoło, gdyż poprzedni właściciele zrobili niezłe wysypisko śmieci. Więc dzisiaj mała podróz w amerykańskim czasie gdzie można było znaleźć puszki/butelki z lat 60/70.
Jaskinie typowe pod zabawe w czołganie się i sprawdzenie jak długo możesz zostać w wodzie - ale miałam dużo frajdy!
Sama możliwość zobaczenia trochę podziemnego świata w USA jest super!
Jak do tego dodać to, że podróżowałam sama, z nieznajomymi, do kompletnie innego stanu w obcym kraju - to robi się lekko ekstremalna wycieczka na weekend