Jerzy Pukowski
W niedzielne południe wybrałem się z Cygańskiego Lasu na Kozią Górkę. Ze względu na ogromny tłok do schroniska nawet nie próbowałem się dostać. Schodziłem wzdłuż starego toru saneczkowego na Błonia. Na szlaku spotkałem Wandę i Jurka Ganszerów. Pogoda dopisala.
