Sylwia Wójcik
Wojciech Jasiak
Korzystając z okazji wyjazdu kursowego do Jaskini Czarnej, postanowiliśmy razem z nimi odwiedzić Partie Królewskie. Do jaskini wchodziliśmy dużo później niż kurs, więc linę na studnię zlotową musieliśmy wziąć i zaporęczować, ponieważ kursanci mieli wracać innym otworem.
Nasze tempo na podejściu nie było jakieś bardzo szybkie z powodu opadu marznącego deszczu i dość sporego błota, przez co mieliśmy obawy czy zdołamy ich dogonić, zanim pokonają obejście Komina Węgierskiego z którego linę ściągali. Na szczęście zdążyliśmy ich dojść na czas i wspólnie zrobiliśmy pętle przez Partie Królewskie. Nad Studnią Smoluchowskiego podziękowaliśmy wszystkim za możliwość dołączenia do wyjścia kursowego i ruszyliśmy w drogę powrotną na bazę, gdzie z ciepłą herbatką oczekiwaliśmy powrotu całej ekipy kursowej.
