Jerzy Koczur
Marcelina Sękalska - Sekcja Młodzieżowa
Wiktoria Sękalska - Sekcja Młodzieżowa
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Eliza Wencelis-Sękalska - Osoba Towarzysząca
Marcin Sękalski - Osoba Towarzysząca
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Sebastian Korczyk
Najpierw podejście z dna doliny Rycerek do położonego na uroczej przełęczy (873 m n.p.m.) przysiółka Młada Hora - link. Dalej niespiesznym krokiem na południe, do Małej Rycerzowej, gdzie zatrzymała nas przepyszna panorama pokrytych śniegiem Tatr.
Kiedy już się otrząsnęliśmy, postanowiliśmy rzucić coś na ząb w Bacówce na Rycerzowej (patrz: zdjęcie). Zastaliśmy tam spory gwar, lecz dzieci miały wigwam, zabawki i czekoladę w kubku, więc było warto.
Następnie jedna część ekipy rozpoczęła marsz szlakiem niebieskim, podczas gdy druga weszła jeszcze na szczyt Wielkiej Rycerzowej (1226 m n.p.m.) i przespacerowała się fragmentem szlaku granicznego. Dzięki wylesieniom, które mają miejsce także po słowackiej stronie, otwierają się stamtąd obecnie interesujące widoki ku górom położonym na południowym zachodzie.
Niebawem spotkaliśmy się znowu wszyscy i rozpoczęliśmy pozaszlakowe zejście w dolinę potoku o egzotycznej nazwie Dziobaki. Szkoda, że tym razem żaden Ornithorhynchus anatinus nie wyjrzał ze swej kryjówki... Marcelina z Mikołajem mieli jednak inną, wcale nie mniejszą atrakcję: wspięli się (asekurowani przez osoby pełnoletnie) na naprawdę wysoką ambonę myśliwską.
Podczas wycieczki panowała leniwa, familijna atmosfera. Wujek Jerzy Koczur doszkolił nas w zakresie gospodarki leśnej, a także podzielił się wspomnieniami ze swojej kariery zawodowej.
