Monika Wróbel
Filip Pukmiel
Łukasz Kosiński
Maciej Jeziorski
Małgorzata Błaszczyk
Powrót do znanej jaskini miał być spokojny. Plan? Zwiedzić partie sylwestrowe, do których kursanci nie chodzą. Rzeczywistość jednak okazała się znacznie bardziej mokra, niż się spodziewaliśmy. Gniazdo Kaczki suche, Długi Chodnik suchy, ale nasze termo i bielizna – absolutnie nie.
Wszystko zaczęło się od małego syfonu nad Szczeliną, wypełnionego wodą. Moja pierwsza reakcja? „Zalane. Nie da się przejść.” Maciej jednak miał inne zdanie – postanowił zbadać sprawę i rzucił: „Oczywiście, że się da, tylko nie na sucho.” No i poszliśmy!
Największy hit? Łukasz próbujący zmieścić się w syfonie, a w tle dialog:
„Łukasz: Czekaj, jestem blisko.
Maciej: Blisko czego?
Łukasz: Ataku paniki”.
Potem przyszedł czas na zjazd, odkopanie drugiego syfonu i wreszcie dotarcie do upragnionych lin prowadzących do partii sylwestrowych.
Droga powrotna to z kolei walka na zapałkach i niezapomniana rada od Filipa: „Masz blokadę? To wejdź do wody!” Na zakończenie wskoczyliśmy do term Chochołowskich, żeby ogrzać nasze mokre ciała. Wnioski? Woda nie wybacza, a śmiech jest najlepszym ratunkiem na każdą trudność.
