Monika Wróbel
Filip Pukmiel
Maciej Jeziorski
Pogoda podczas podejścia była idealna – bezchmurne niebo i komfortowa temperatura sprzyjały działaniom.
Trawers rozpoczęliśmy od głównego otworu, u stóp Czarnej Turni. Pokonanie kluczowych trudności wspinaczkowych, takich jak Komin Węgierski, Jeziorko Szmaragdowe, Próg Latających Want oraz pomniejsze progi, przebiegło sprawnie. Jedynie przy Studni Smoluchowskiego napotkaliśmy poważniejszy problem – lina zaklinowała się między skałami podczas próby jej ściągnięcia. Filip, próbując ją obciążyć, omal nie uległ poważniejszemu wypadkowi – szczęśliwie upadek zamortyzowała kość ogonowa.
Najbardziej wymagającym wyzwaniem okazał się Próg Latających Want, szczególnie podczas wyciągania przez niego worów i lin. Ze względu na ograniczony skład zespołu oraz ciasne zakręty w obejściu trudności, zadanie wymagało dużego wysiłku i koordynacji.
Na wyjściu z jaskini przywitało nas rozgwieżdżone niebo. Większą część powrotu zjeżdżaliśmy na workach, co dodało akcji nieco humorystycznego akcentu. Cały czas trwania działań w jaskini wyniósł 8,5 godziny, pobijając dotychczasowy rekord ubiegłorocznych kursantów.
