Maciek "Fryta" Frydrychowicz- KKS,
Paweł Olszewski
30 sierpnia wyruszyliśmy ponownie w Tatry. Celem była akcja powierzchniowa z małą nutą jaskini czyli Studnia za Murem.
W dolinie przywitało nas słońce, którego ostatnich promyków mogliśmy doświadczyć w Wielkiej Świstówce, po bardzo mokrej przeprawie przez malinowe Wantule. Przed rozpoczęciem wspinaczki poświęciliśmy trochę czasu na lokalizację kilku innych otworów w okolicy, po czym szybko odnaleźliśmy startowe ringi na drodze wzdłuż Cieku. Wspinaczka przebiegała sprawnie z przerwami na podziwianie widoków i poczynań 2 innych zespołów (pozdrawiamy!). Duże wrażenie zrobił na nas zjazd do półki przy jaskini, szczególnie moment kiedy wypada się do komina nad Studnią w Kazalnicy. Potem jeszcze zjazd do Studni za Murem, walki z meandrem, wyjście i seria zjazdów do podstawy ściany.
Okazało się, że mieliśmy świetny timing - już na początku schodzenia złapał nas deszczyk, który pod Przysłopem zamienił się w rześką ulewę. Wyjście oceniamy jako bardzo udane!
