Do szybkiego wyjścia zmotywował mnie komunikat TPN o poniedziałkowym ograniczeniu ruchu narciarskiego. Piątek + niepewna prognoza spowodowały, że od schroniska do szczytu nie spotkałem nikogo :D. Około 10 pięknie się wypogodziło. Śnieg od szczytu do Przełęczy pod Kopą raczej twardy, a im niżej tym fajniej. Gdyby nie zakaz to w Zachodnich Tatrach można by działać jeszcze przynajmniej do połowy maja.
Całość wycieczki 1240m podejścia, 17,5km dystansu, 4:34h ( wliczając śniadanie w schronisku :D )
Mateusz Handzlik
