W niedzielę zrobiłam 10 km wokół Rzeki
Pojechałam na cmentarz i wywiało mnie z ostatniego przystanku trasą starego wyciągu narciarskiego / nachylenie 30%/ na grzbiet Ropiczki i przez Szyndzielnię na Jaworowy.
Stąd zeszłam bez szlaku a potem ścieżką rowerową dokładnie do miejsca wyjścia . 2,h50 min
Pozdrawiam Zosia
