Gabriela Michalska
Wacław Michalski
Odbyliśmy piękną, egzotyczną oczywiście pełną przygód i wrażeń wycieczkę, w nieoczywistym kierunku ...Malawi. To środkowa Afryka a inspiracją były dawno temu czytane książki o Livingstonie i odkrywcach tej części świata. Ponadto chcieliśmy od dawna zobaczyć Wielki Ryft Afrykański, gdzie pewnie kiedyś powstanie morze. Na razie jest olbrzymie jezioro o długości 500km i szerokości do 90 km, słodkowodne, z jednym z najbardziej bioróżnorodnych ekosystemów świata, w tym pełne kolorowych rybek jak na rafach. Zrobiliśmy objazd południowej i środkowej części, treking w górach Ntchisi z lasem deszczowym, na wzgórzach Songa i w najwyższych górach kraju Mulanje, starym olbrzymim wulkanie kulminującym ponad 3000 m npm. Był też czas na pływanie w górskich strumieniach, kajak i relaks nad jeziorem. Góry piękne, mają kilka tras trekingowych, chat do spania w kraterze, potoki nadają się na kanioning a ściany na wspinaczkę. Piszemy to sprawozdanie, bo może kogoś zainspiruje kierunek. Lata Ethiopian Airlines z Warszawy, sama logistyka jest dość prosta. Jak widać na zdjęciu ściany wulkanu aż proszą się o wspinaczki. Kraj dość bezpieczny, pełen kontrastów, ludzie innej rasy ale bardzo życzliwi. Polecamy
