Bartosz Brezinka - szef szkolenia
Tomasz „Murzyn" Grzegrzułka - egzaminator
Wacław „Przygoda" Michalski - egzaminator
Jowita Kubica - egzaminowana
Iwona "Ciotka" Pośpiech - egzaminowana
Maciek Filipski - egzaminowany
Radosław "Wycior" Jędrzejczyk - egzaminowany
Artur "Młody" Suwała-Pikania - egzaminowany
Tomasz Motoszko - wsparcie emocjonalne
Małgorzata Błaszczyk
Marzena Krzempek - osoba towarzyszącą
Emanuel "Emek" Soja z kursantami
Robert Bereta z Agnieszką
Lana "Wycior" Svetličić - egzaminowana
Nadszedł i ten dzień. Czas by sprawdzić, czy można puścić kursantów samych w świat.
Pogoda początkowo była szaro bura, kontrastując z dobrymi humorami wszystkich przybyłych. Na rozruch poszła znajomość węzłów, przez którą bezproblemowo udało się przebrnąć. Koło fortuny zadecydowało o składach dwuosobowych zespołów, w których do końca dnia współpracowaliśmy. Plan był następujący: wspinaczka sportowa i wielowyciągowa z Bartkiem, trawers oraz zjazd na złodzieja z Wackiem, oraz poręcz i deporęcz pod czujnym okiem Murzyna. Wisienką na torcie kończącą egzamin, było autoratownictwo. Czas przeleciał bardzo szybko, i już był wieczór, gdy kończyliśmy nasze zmagania.
Po egzaminie zrobiliśmy szybki wypad do sklepu i przygotowanie pod ognisko. Gdy udało nam się zapalić ognisko i zjeść pierwszą serię kiełbasek, nadszedł czas na podsumowanie kursu oraz ogłoszenie wyników egzaminów. Potem już tylko czekały nas radosne pogawędki, więcej jedzenia oraz snucie planów na kolejne wyjazdy. Niestety biesiadę przerwała nam niechybnie nadchodzącą burza.
Kurs z pewnością będę wspominać radośnie, mimo trudności i chwil grozy (jak zauważenie, że moje kijki porwała lawina), był to czas pełen nowych doświadczeń i wspaniałych przeżyć. Mam jednak nadzieję, że zarówno z instruktorami jak i współkursantami uda się jeszcze pojechać na kolejne akcje jaskiniowe. A na razie pozostało mi już tylko czekać na przybycie mojej własnej karty taternika.
