2014.01.08-2014.01.09 Tatry, Hala

 Mariusz Majka

Rafał Klimara

Miał być Filar Świnicy a wyszło jak zawsze.

W środę podeszliśmy pod Komin Muchy ale tam same lodowe smarki zostały więc szybki plan awaryjny i robimy Klisia do Kotła Kościelcowego

Jakoś jednak niespodobało mi się wspinanie w błocie z dziabami. Wyjście z kluczowego zacięcia ja azero Mariusz klasycznie.

W czwartek zamiast na Filar uderzamy na północno- wschodni żleb Świnicy. Gdzieś w 1/3 niestety decydujemy się na odwrót, tak że droga do powtórki bo też fajna.

Na pocieszenie robimy jakieś płaskie lody pod Zachodnia Kościelca.