| Arkadiusz | Bauerek | Klub Wysokogórski Katowice |
| Ewa | Bracha | Speleoklub Brzeszcze |
| Kamil | Bracha | Speleoklub Brzeszcze |
| Agata | Burian | Klub Wysokogórski Katowice |
| Agnieszka | Byrtek | Speleoklub Bielsko-Biała |
| Rafał | Deptuch | Klub Wysokogórski Gliwice |
| Tomasz | Dziedzic | Speleoklub Brzeszcze |
| Adam | Gabryś | Harcerski Klub Taternictwa Katowice |
| Jerzy | Ganszer | Speleoklub Bielsko-Biała |
| Marzena | Gąsior | Katowicki Klub Speleologiczny |
| Kazimierz | Gędoś | Osoba Towarzysząca |
| Marcin | Gordel | Speleoklub Dąbrowa Górnicza |
| Krzysztof | Górski | Speleoklub Bielsko-Biała |
| Marek | Grucka | były członek Katowickiego Klubu Speleogicznego |
| Tomasz | Habdas | Osoba Towarzysząca |
| Andrzej | Jarek | Speleoklub Brzeszcze |
| Krzysztof „Kacper” | Jastrzab | Speleoklub Brzeszcze |
| Maja | Jędrzejewska | Speleoklub Bielsko-Biała |
| Andrzej | Jonda | Osoba Towarzysząca |
| Agnieszka | Jones | Klub Wysokogórski Katowice |
| Łukasz | Jurczyk | Speleoklub Bielsko-Biała |
| Rafał | Kacmaniuk | Speleoklub Brzeszcze |
| Paweł | Kasperkiewicz | Speleoklub Bielsko-Biała |
| Rafał „Rafex” | Kasprzyk | Speleoklub "Aven" Sosnowiec |
| Rafał | Klimara | Speleoklub Bielsko-Biała |
| Kazimierz | Kocjan | Speleoklub Olkusz |
| Rafał | Konior | Speleoklub Bielsko-Biała |
| Krzysztof | Kośny | Klub Wysokogórski Katowice |
| Leszek | Krawiec | Speleoklub ”Aven” Sosnowiec |
| Ewa | Krzak | Speleoklub „Aven” Sosnowiec |
| Miłosz | Kubica | ADHD |
| Łukasz | Kuśnierz | Speleoklub Olkusz |
| Czesław | Libera | Speleoklub Dąbrowa Górnicza |
| Grzegorz | Majka | Osoba Towarzysząca |
| Mariusz | Majka | Osoba Towarzysząca |
| Jan | Malikowski | Klub Wysokogórski Katowice |
| Iwona | Matysek | Osoba Towarzysząca |
| Marek | Mendera | Osoba Towarzysząca |
| Beata | Michalska-Kasperkiewicz | Speleoklub Bielsko-Biała |
| Jadwiga | Micherdzińska | Speleoklub Bielsko-Biała |
| Mirosław | Micherdziński | Speleoklub Bielsko-Biała |
| Agnieszka | Narewska | Speleoklub „Aven” Sosnowiec / Speleoklub Brzeszcze |
| Jarosław | Noszczyk | Speleoklub Myszków |
| Krzysztof | Osojca | Speleoklub Dąbrowa Górnicza |
| Robert | Pest | Speleoklub Brzeszcze |
| Robert | Płotnicki | Speleoklub Brzeszcze |
| Mariusz „Maniek” | Polok | Speleoklub „Aven” Sosnowiec |
| Tomasz | Pukowski | Speleoklub Bielsko-Biała |
| Jacek | Rękosiewicz | Harcerski Klub Taternictwa Katowice |
| Magdalena | Rękosiewicz | Harcerski Klub Taternictwa Katowice |
| Piotr | Skrudlik | Speleoklub Bielsko-Biała |
| Piotr | Słomba | Harcerski Klub Taternictwa Katowice |
| Marek | Sobaski | Były Członek Speleoklubu Bielsko-Biała |
| Klaudiusz | Stępień | Osoba Towarzysząca |
| Janusz | Szostak | Osoba Towarzysząca |
| Kazimierz | Ślęk | Speleoklub Bielsko-Biała |
| Jerzy | Urbański | Weteran |
| Szymon „Pylon” | Wajda | Speleoklub Brzeszcze |
| Zbigniew „Stanley” | Wiśniewski | Speleoklub „Awen” Sosnowiec |
| Roman | Wolnik | Klub Wysokogórski Katowice |
| Dorota | Woś | Speleoklub Bielsko-Biała |
| Grzegorz | Woś | Speleoklub Bielsko-Biała |
| Agnieszka | Wróbel | Speleoklub Bielsko-Biała |
| Katarzyna | Wrzeszcz | Speleoklub Bielsko-Biała |
| Robert | Wykręt | Speleoklub Brzeszcze |
| Anna | Wykręt | Speleoklub Brzeszcze |
| Monika | Wykręt | Speleoklub Brzeszcze |
| Bartosz | Zeman | Klub Wysokogórski Bielsko-Biała |
| Wojciech | Żądło | Harcerski Klub Taternictwa Katowice |
| SBB /3/ | Speleoklub Bielsko-Biała | |
| „Pająk” | Osoba Towarzysząca |
Poniżej część oficjalnego zaproszenia:
Biwak Zimowy 12 styczeń 2013 - Zaproszenie
Biwak organizuje Speleoklub Bielsko-Biała dla "szerokich mas społecznych". To nie jest wycieczka, formuła jest "luźna". Osoby ukrywające się nie będą wymieniane z imienia i nazwiska - tylko ten fakt powinny zgłosić. Zaproszenie można rozsyłać, lecz uprasza się o nie umieszczanie na stałe w internecie. Zapraszamy wszystkie opcje polityczne, bez względu na kolor "myśli"!
Na spotkaniu są dwie rzeczy wspólne:
1. Przemówienie o godzinie 22.00
2. Grupowe zdjęcie pozowane o godzinie 9.00 dnia następnego
Spotykamy się wieczorem na przełęczy między Halą Śmietanową a Policą w Beskidzie Żywieckim.
Uwagi dodatkowe:
Na spotkaniu nie ma kierownika
Każdy jedzie na własną odpowiedzialność!
Uwaga - po spotkaniu nie ma zostać żadnego po nas śladu - jest to bardzo istotne. Szanujmy nasze góry!
{webgallery}
{/webgallery}
Hejo!
Było super!!! dla mnie to niezapomniane przeżycie i ten pierwszy raz na skiturach w lesie długo pozostanie w mojej pamięci. Ostatecznie oczywiście liczy się fakt, że w całości dotarłam do domu (uświadomiła mi to dopiero Beti, mówiąc "fajnie było i wszyscy żyjemy....").
Długo będę pamiętała:
Początek podejścia był bardzo przyjemny, całkiem fajna oświetlona trasa na Mosorny Groń, nowe narty spisywały się znakomicie. Pełna sił szłam do przodu jak burza (przynajmniej tak mi się wydawało), potem całkiem miły przesmyk przez las, aż do momentu stromego podejścia - tu podjęłam walkę ze zmęczeniem i gdyby nie Paweł, który dzielnie asekurował moje poczynani to pewno z 77 razy zsunęłabym się w tył. Po dotarciu na miejsce i rozbiciu namiotu (specjalne podziękowania dla Marka, który widząc moje fizyczne wyniszczenie podjął się w pojedynkę tego wyzwania), ja w tym czasie uzupełniałam brakujące płyny, znieczuliłam się grzanym winem z ogniska i nawiązywałam towarzyskie znajomości z przybyszami.
Nastała noc, ogarniało mnie zmęczenie a temperatura spadała. Udałam się do namiotu i rozpoczęłam przygotowania do spania: 7 warstw ubrań to zdecydowania za mało gdy nie masz puchowego śpiwora. Budziłam się co jakiś czas bo nie czułam stóp, a gdy udawało mi się zasnąć nawiedzał mnie jeden sen: szukam farelki aby ogrzać stopy, a gdy już ją znajduję to okazuje się, że jest zepsuta lub, że zamiast ciepłym to nawiewa zimnym powietrzem i tak szukałam farelki do rana...
Obudziłam się i owinęłam stopy puchową kurtką z nadzieją, że odzyskam w nich czucie - po 20 minutach wiedziałam juz, że będę chodzić:)
Teraz czekał mnie zjazd na dół - od samego początku wiedziałam, że nie będzie łatwo - niestety potwierdziło się... Pomimo przeszkód przeżycia były nieziemskie. Piękno (przyrody oczywiście) wokół było zachwycające i nie zniechęca mnie do kolejnych wypraw i biwaków nawet to, że na krótkim odcinku w obawie o własne życie musiałam zdjąć narty (okazało się, że trasa przez las - a właściwie brak trasy, to coś o wiele trudniejszego niż wyratrakowane nartostrady).
Bardzo mi się podobało!
Agnieszka Wróbel
