2013.01.04 "Parapetówa" u Agnieszki
Agnieszka Wróbel - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Marek Sobański - Były Członek Klubu
Zofia Gutek
Aleksandra Chruściel - Alpenverein
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Sebastian Korczyk
Zdzisław Grebl
Honorata Kaczmarek
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer
Było miło. Agnieszka dostała trochę prezentów. Podczas spotkania dostosowano narty Agnieszki do akcji narciarskiej w niedzielę. Była "wodna fajka".
{webgallery}

{/webgallery}
2013.01.03 Basen w Wilii Barbara w Jaworzu
{webgallery}

{webgallery}
{/webgallery}
Beata Burdynowska - Wetertan
Zdzisław Grebl
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
{webgallery}
{/webgallery}
Woda była prawie ciepła i byliśmy sami w basenie. Cena 12 zł. Niektóre osoby wykazały się dużą odwagą ...a potem "grzana czekolada". Ciekawostką tej dziwnej akcji jest to, że spotkało się trzech osobników, którzy dawno temu robili razem kurs taternictwa jaskiniowego.
2013.01.02 Golgota P10W
Zofia Skrudlik - grupa piesza
Piotr Skrudlik - grupa piesza
Krzysztof Talik
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer
{webgallery}

{/webgallery}
Trasa oświetlona. A potem lody w Hotelu Góral i zwiedzanie piwnic u Prymuli.
2013.01.01 Noworoczne linołażenie
Marcin Freindorf "Frytka" - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Anna Freindorf "Kurczak" - Osoba Towarzysząca
Croll - mobilny asystent
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Osoba Towarzysząca
Sebastian Korczyk
{webgallery}

{/webgallery}
Wychodząc z założenia, że nie ma to jak seteczka na drugi dzień po Sylwestrze i na dobry początek roku, wybraliśmy się, aby wieczornie pomałpować. Niektórzy z nas się wspinali.
Warto wspomnieć, że na linie w niezłym stylu zadebiutowała Ines (patrz: zdjęcie nr 1). Małpowało więc w sumie czworo uczestników spotkania, a dwóch - Mikołaj i Croll - przemieszczało się (z dużą intensywnością) w płaszczyźnie horyzontalnej.
2013.01.01 Noworoczny spacer
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Osoba Towarzysząca
Sebastian Korczyk
{webgallery}

{/webgallery}
Rodzinna włóczęga po zjawiskowo pięknym Buczniku nad Jaworzem Nałężem.
Elementy eksploracji powierzchniowej z udziałem Mikołaja :)
2012.12.31-2013.01.01 Sylwester w terenie
Honorata Kaczmarek "Honka"
Marcin Freindorf "Frytka" - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Croll - pies wszędołaz (z własną iluminacją)
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Sebastian Korczyk
{webgallery}


{/webgallery}
Nocne wyjście z Jaworza Górnego na Błatnią. W rejonie grzbietu śnieg, wiatr i czarujący widok na setki eksplodujących pod nami ogni sztucznych. Skonsumowano dwa zimne szampany, a po powrocie do wapienickiej bazy - ciepły barszcz z krokietami.
Oba zdjęcia pochodzą z archiwum Frytki.
2013.01.01 Żar - narty
Jerzy Pukowski
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Pierwsza akcja w tym roku w ramach Pucharu 10 Wzniesień. Wiatr, u góry, trasa bardzo twarda i nierówna.
2013.01.01 Kasprowy Wierch w trampkach
Zofia Chruściel
{webgallery}



{/webgallery}
spod Nosala na górę, Nosalowa Przeł, Hala Gąsienicowa, Dzwon i zielonym przez Myślenickie Turnie do Kużnic
lekkim truchtem popod Nosal
2012.12.29. Jurajska Eksploracja
Marek Pawełczyk-JGE
Jarek Surmacz
Rafał Klimara
Jak się nie udało w Beskidach to może na Jurze :) Wyjazd pod tytułem: Marek nas oprowadza i pokazuje my kopiemy. Eksploracja bardzo przyjemna choć negatywna przynajmniej chwilowo :) Na powierzchni dość chłodno, mi to nie przeszkadzało bo i tak prawie cały czas siedziałem w znanej jaskini kilka metrów pod ziemią i próbowałem kopać w ciasnej szczelinie. Chłopaki dla odmiany grzebali 5 m dalej w już też jaskini :) Jedyny sukces to podziemny kontakt wzrokowy :)
Tak zleciał nam prawe cały dzień, na otarcie łez pojechaliśmy w inną miejscówkę Marka, którą udało się powiększyć dwukrotnie czyli z jakiś 5 m do 10m :) Co prawda wbrew zapewnieniu loży szyderców że czuć wywiew ja tam nic nie czułem. Zapewne tylko dlatego że trochę skostniałem leżąc na lodzie i przekopując ziemisty przełaz. Dalsze partie były już przyjemne i obszerniejsze i bardzo ładnie myte. Szkoda tylko że nie mogłem się dobrze rozejrzeć po nich, ale tylko dlatego że brodę trzymałem w ziemi a kaskiem szurałem o strop :)
2012.12.27 Beskidzka eksploracja
Rafał Klimara
Plan był prosty. Kilkadziesiąt dni temu znalazłem piękny wytop na nowym osuwisku. W sumie to to już nawet jest jaskinia, naturalny otwór, szczelinka na 3 metry nic tylko wchodzić i eksplorować. Zwłaszcza że zamarzyło mi się zamknąć ten rok magiczną liczbą 1000m odkrytych korytarzy. Trochę brakuję, na dzień dzisiejszy jest tylko ok 800-850m :(
Pomimo braku śniegu tylko z kilkuminutowym błądzeniem trafiam pod otwór. Wszystko ładnie pięknie, wywiew ciepłego powietrza łeb urywa tylko wiatr się wzmaga i jak na złość sypie mokrym śniegiem. Nic to, przynajmniej w dziurze jest ciepło, tylko dla odmiany za kołnierz sypie się ze stropu ziemia z kamieniami.
Po godzince robót ziemnych wiadomo już że z końca szczeliny skąd najbardziej wieje raczej się nie uda dostać do dalszych partii. Szybka reorganizacja miejsca pracy i już radośnie kopię obejście. Już się wydaje że dziura puści jednak ostatecznie kamień zagradzający drogę w głąb okazuje się kawałkiem większego bloku skalnego. Pomimo tego przy użyciu specjalistycznego sprzętu eksploracyjnego tz. wiadra powinno udać się po ok 2 roboczogodzinach dostać się do nowej dużej jaskini.
