Jerzy Ganszer
Zobacz prywatną stronę Jerzego Ganszera - Ganszer
poniedziałek, 26 grudzień 2022 13:02

2022.12.26 Kozia Góra - akcja turystyczna

Jerzy Ganszer
 
W ramach akcji "odtłuszczającej" udałem się na tą małą górkę w okolicy. W schronisku spotkałem Weterana - Członka Kapituły Józefę Giżę.  Należy zaznaczyć, że Józefa wiele lat była Sekretarzem Speleoklubu Bielsko-Biała. Do jaskiń już nie zagląda, ale chodzi po górach. Życzymy jej zdrowia!
niedziela, 25 grudzień 2022 22:04

2022.12.25 Krótka wycieczka narciarska

Jerzy Ganszer

W ramach wysiłku poświątecznego - wybrałem się na małą turę narciarską. Rejon Szczyrku Biłej - patrz na mapkę. Tras wybitnie rekreacyjna i polecam ją wszystkim świątecznym degustatorom!  Przewyższenie 255 m. Po drodze dwa punkty, w których można napić się herbaty. Potem szalony zjazd po trasach przygotowanych.  Po drodze mijamy miejsce gdzie Niemcy podczas okupacji spalili kobietę z dwoma wnukami!
czwartek, 22 grudzień 2022 22:49

2022.12.22 Akcja świetlna.

Jerzy Ganszer

O 19,00 przez trzy minuty były "puszczane" sygnały świetlne z tarasu w Masywie Gaików w Beskidzie Małym. Nawiązano łączność z Beatą Michalską-Kasperkiewicz - 8,7 kilometra w linii prostej. Widok z tego miejsca na całe Bielsko-Białą jest bardzo interesujący i godny wysiłku!
Zofia Gutek


Startowała jeszcze jedna osoba z klubu.
czwartek, 15 grudzień 2022 21:53

2022.12.15 Beskid Śląski - akcja narciarska

Jerzy Ganszer

Trasa - przystanek pod dolną stacją kolejki - Szyndzielnia - Klimczok - Błatnia - schronisko - Jaworze centrum. W górach sporo śniegu! Ludzi mało! Przed zjazdem do Jaworza trochę kamieni. Wykonano sporo zdjęć "śnieżnych". 

Kiedyś dawno często tą trasę pokonywaliśmy nawet na nartach zjazdowych! 
Uwaga - za słupkiem na szczycie Stołowa dalej wyraźnie widać ziemiankę niemiecką z kresu II wojny świtowej.
Suma przewyższeń - 708 m. 
Trasę polecam wszystkim narciarzom rekreacyjnym!
Z danych poufnych z naszego klubu w tym dniu w masywie Szyndzielni działało co najmniej dwie grupy narciarzy.
wtorek, 13 grudzień 2022 22:33

2022.12.13 Spotkanie w klubie

Tomasz Grzegrzułka pokazał wszystkim przeźrocza z Hiszpanii. Chwała Mu!
niedziela, 11 grudzień 2022 23:17

2022.12.11 Kopiec Czarnych Brzóz

Maja Jędrzejewska
Katarzyna Szczerba - Były Członek Klubu
Renata Sadowska - Beskidzki Klub Narciarzy "Gronie" PTTK Bielsko-Biała
Paweł Kapłon - Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Marek Sobański
Jerzy Ganszer

Spotkanie, ognisko, kiełbaski - sporo śniegu. Następna akcja w tym rejonie to będzie "akcja świetlna" - o czy zostaną powiadomieni członkowie SBB.
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

261 m podejścia!  Dotarto na punkt widokowy /na zdjęciu/ i do Wzgórza Czarnych Brzóz. Niebawem w te miejsca zostaną zorganizowane akcje dla członków Klubu. Nie natrafiono na obiekty jaskiniowe.
sobota, 10 grudzień 2022 01:24

2022.12.02-03 Islandia

Ryszard Krawiec

Islandia. Islandia jest niezwykłą wyspa obfitująca w masę niezwykłych formacji skalnych. Pośród niezliczonej ilości gór i skalistych wzniesień łatwo znaleźć mniejsze lub większe jaskinie i nawisy skalne. Przebywając w tym kraju postanowiłem zbadać najbliższą okolicę wokół hotelu Dyrholaey, czyli miejsca w którym mieszkałem. Hotel leży kilka kilometrów od sławnego łuku skalnego o tej samej nazwie. W najbliższej okolicy znajduje się góra Burfell, u jej podnóża tuż obok małego strumienia, udało mi się znaleźć trzy niewielkie jaskinie. Horyzontalne, głębokie na kilka-kilkanaście metrów, powstałe prawdopodobnie w skutek podmywania warstwy skał magmowych przez wodę. Jedną z nich, jedyną z fragmentem suchego podłoża postanowiłem wykorzystać w charakterze schronienia na noc. Było to tym bardziej wskazane, że nie miałem ze sobą namiotu. Wieczorem drugiego grudnia 2022 roku po około półgodzinnym marszu z hotelu dotarłem pod jaskinię, którą wytypowałem sobie wcześniej na nocleg. Wejście do niej było nieco problematyczne z racji sporej ilości błota i sklepienia na wysokości około jednego metra. Próbowałem przejść tak, żeby nie za bardzo ubłocić siebie i dość spory plecak. Głębiej strop podnosił się dzięki czemu dało się tam już swobodnie usiąść. Po przygotowaniu sobie legowiska rozpaliłem wewnątrz niewielkie ognisko, żeby wysuszyć buty i nieco ogrzać wnętrze jaskini. Drewno niestety musiałem przynieść ze sobą, na Islandii nie ma gdzie go zebrać. Noc minęła mi w całkiem komfortowych warunkach i o świcie czyli około godziny dziesiątej rano czasu lokalnego (Islandia znajduje się w innej strefie czasowej i jest tam godzinę wcześniej niż u nas) wyruszyłem na wędrówkę kanionem wyżłobionym przez wody spływające z pobliskiego lodowca Mýrdalsjökull. Spacer obfitował w niesamowite widoki i strugi wody, które trzeba było przeskakiwać po kamieniach, kilka razy okazało się to niemożliwe i musiałem przechodzić przez lodowate i dość rwące strumienie na bosaka. Na szczęście były dość płytkie. Na Wędrówkę przeznaczyłem sobie około 6 godzin, tak, żeby przez zmierzchem trafić do kolejnego z miejsc wytypowanych przeze mnie na nocleg. Tym razem był to nawis skalny obok niewielkiego wodospadu z pod którego zwisa kilka stalaktytów. Miejsce dawało mi ochronę przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi i dostęp do świeżej wody. Noc spędziłem przy lekko minusowych temperaturach mając dobry widok na lodowiec. Wyprawę zakończyłem następnego dnia w okolicach południa ze względu na ograniczenia czasowe.