Belgowie:
Justin Devleminck
Gery Berghmans
Mirjana Jakic
Polacy:
Wacław Michalski
Kuba Krajewski
Zofia Skrudlik
Zbigniew Grzybek
Martyna Michalska BKA
Magda Piechówka BKA
W drugim dniu pobytu we Francji Belgowie zabrali nas do bardzo ciekawej jaskini. Zaczęło się od 40 metrowej studni . Podnosząc metalową klapę z wnętrza wyleciała chmara komarów utrudniająca nieco zjazd w dół. Po pozostawieniu całego sprzętu pod studnią, gdzie można było podziwiać licznie występujące salamandry plamiste, wyruszyliśmy dalej w głąb jaskini. Naszą drogę wyznaczała rzeka. Na początku woda sięgała nam jedynie do kolan lecz w miarę poruszania się do przodu poziom się podnosił. Trudnością na drodze okazał się niby niewielki wodospad, ale trzeba było się obejść go górą zapierając się rękami. W pewnym momencie wyprawa jaskiniowa przemieniła się w przejście małego kanionu. Okazało się, że i tak mieliśmy szczęście, ponieważ nasi przyjaciele Belgowie będąc tu wcześniej w najlepszym przypadku mieli wodę do pasa. Udało nam się dojść do końca jaskini, a nawet część grupy zwiedziła boczne korytarze. Wyjście pomimo pesymistycznych wizji poszło gładko. Grupa miała na tyle energii, żeby wieczorem zwiedzić jeszcze małe muzeum geologiczno-paleontologiczne oraz miejscowość w, której zlokalizowana jest baza francuskich speleologów.
