Jaskinie i wyprawy (1634)
2026.10.28 Mutne koło Jeleśni - wyjazd skałkowy
Napisał Michał SaleckiMichał Salecki
W słonecznej scenerii złotej polskiej jesieni ćwiczono techniki jaskiniowe. Przepinki, trawers, przejście przez węzeł.
2026.10.24-25 40 Maraton jaskiniowy
Napisał Bartosz BrzezinkaAndrzej Łęgowik
Rafał Łegowik
Daniel Kruczalak
Krystian Stalmach
Michał Slopek
Szymon Broda
Krystian Hanulok
Lidia Branka
Tomasz Grzegrzułka
Krzysiek Fraś
Artur Suwała-Pikania
Wacław Michalski
Marlena Magiera
Przemysław Pluta KKS
Dawid Jędrysek
Arek Turek
Maciej Jeziorski
Ania Boczkowska
Piotr Wójcik
Michał Merta
Radosław Jędrzejczyk
Lana Svitličić
Filip Perek
Tomek Motoszko
Bartosz Brzezinka
W miniony weekend odbyła się jubileuszowa, 40. edycja Maratonu Jaskiniowego – wydarzenia, które od lat stanowi stały punkt w kalendarzu klubowych działań. W tym roku start ponownie wyznaczono na parkingu w Podlesicach, w okolicy Studni Szpatowców.Tym razem pogoda dopisała – bez deszczu i z dobrymi warunkami do działania w terenie. Liczna grupa kursantów oraz klubowych kolegów i koleżanek z zapałem ruszyła na szlak, by spędzić dzień pod ziemią, doskonalić swoje umiejętności i wspólnie uczcić wyjątkową, jubileuszową edycję maratonu.W trakcie wydarzenia uczestnicy odwiedzili wiele jaskiń regionu. Była to okazja nie tylko do powtórzenia podstawowych elementów techniki linowej, lecz także do sprawdzenia się w mniej oczywistych technikach jaskiniowych, takich jak zjazd w kluczu klasycznym czy wyjście po drabince speleologicznej. Dla kursantów była to doskonała możliwość, by w praktyce przećwiczyć umiejętności, które nie zawsze znajdują zastosowanie podczas standardowych zajęć kursowych.
Jak co roku, po intensywnym dniu spędzonym w terenie, uczestnicy spotkali się przy tradycyjnym ognisku w Rzędkowicach. Nie zabrakło okazji do podsumowania wrażeń, wspomnień z poprzednich edycji i rozmów w dobrym towarzystwie.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom za zaangażowanie, klubowiczom za pomoc w organizacji ,świetną atmosferę i integrację!
P.s kursanci nie zgłaszali sytuacji niebezpiecznych i przeszli 18 obiektów jaskiniowych ;)
Jerzy Pukowski
Katarzyna Domaniecka
Michał Salecki
Beata Burdynowska - Weteran
Roman Czarnecki - Weteran
Jerzy Ganszer
Przy pięknej pogodzie pokonaliśmy następujące obiekty jaskiniowe:
- Schronisko Południowe
- Jaskinia Babie Nogi
- Jaskinia Kalcytowa /Szpatowców/
- Mała Jaskinia Szpatowców
- Schronisko w Bibliotece
- Jaskinia Sulmowa
- Jaskinia Żabia
- Jaskinia Owcza /?/
- Wilczy Aven
- Jaskinia Kalesonowa /Berkowa/
- Oko w Ptaku
- Garaż
- Sadek
Było miło i jaskiniowo! Niebawem odbędzie się akcja do Grzmiączki.
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
2026.10.17-18 Wyjazd kursowy - Góra Birów
Napisał Tomasz MotoszkoTomasz „Murzyn" Grzegrzułka
Piotr „Kudłaty" Gawlas
Tomek Motoszko
Tymoteusz Siedloczek
Marek Kruczalak
Piotr Kilian
Andrzej Łęgowik
Rafał Łegowik
Daniel Kruczalak
Krystian Stalmach
Michał Slopek
Szymon Broda
Krystian Hanulok
Lidia Brańka
Pierwszy wyjazd kursu taternictwa jaskiniowego 2026 Birów
W dniach 17–18 października odbył się pierwszy wyjazd szkoleniowy kursu taternictwa jaskiniowego grupy 2026. Tym razem naszym celem były skały w rejonie Birowa, nieopodal Ogrodzieńca. Były to dwa dni intensywnej nauki, doskonalenia techniki oraz integracji naszej kursowej ekipy.
Pierwszego dnia, po dotarciu na miejsce, instruktorzy przygotowali dla kursantów zaporęczowane drogi, na których mogliśmy doskonalić poruszanie się po linach. Pod ich czujnym okiem ćwiczyliśmy podchodzenie techniką DED.
Była to świetna okazja do przełożenia wiedzy teoretycznej na praktykę i oswojenia się z działaniem w terenie.
Nie zabrakło również powtórek i doskonalenia umiejętności zdobytych wcześniej. Ćwiczyliśmy przepinanie się na linie oraz zjazdy na rolce, zwracając uwagę na poprawność wykonywanych czynności i sprawność działania. Każde kolejne przejście pozwalało nam nabierać pewności i lepiej poznawać wykorzystywany sprzęt.
Po dniu pełnym ćwiczeń przyszedł czas na integrację. Wieczorem spotkaliśmy się przy ognisku, gdzie nie mogło zabraknąć pieczonych kiełbasek i wspólnych rozmów. Każdy opowiadał kilka słów o sobie, swojej drodze do klubu i o tym, jak zaczęła się jego przygoda ze speleologią. Była to świetna okazja, żeby lepiej się poznać, wymienić doświadczeniami i dowiedzieć się, co przyciągnęło nas wszystkich do podziemnego świata.
A także powspominać dawnych członków naszego klubu.
Drugiego dnia kontynuowaliśmy szkolenie, tym razem przenosząc się na zachodnią stronę Birowa. Kolejne godziny spędzone na linach były okazją do dalszego utrwalania poznanych technik i rozwijania umiejętności niezbędnych w taternictwie jaskiniowym.
Pierwszy wyjazd za nami! Dwa dni w skałach pozwoliły nam zdobyć kolejne doświadczenia, sprawdzić swoje umiejętności w praktyce i rozpocząć wspólną kursową przygodę. A wieczorne ognisko przypomniało nam, że kurs to nie tylko nauka technik i praca na linach, ale również ludzie, z którymi będziemy dzielić kolejne wyjazdy i podziemne przygody.
To dopiero początek-przed nami jeszcze wiele lin, ciasnot i wspólnych przygód!
Małgorzata Błaszczyk
Adam Jakubczyk
Maciej Jeziorski
Złota, tatrzańska jesień i bezchmurna pogoda sprawiły, że podejście na Wielką Świstówkę było czystą przyjemnością. Wybraliśmy dolny wariant dojścia pod otwór. Pokonanie 13 wyciągów na Progu Mułowym zajęło nam na linach około godziny. Po zjazdach Studnią Wlotową, Czterdziestką i Studnią Palidera dotarliśmy do Sali Dantego, skąd przez Rynnę zjechaliśmy Studni Taty. Jej poręczowanie dostarczyło nam sporej dawki emocji, ale ostatecznie bezpiecznie osiągnęliśmy dno. Przed drogą powrotną zwiedziliśmy jeszcze pobliski Korytarz Antykońcowy i dotarliśmy do Syfonu Końcowego (tzw. Stare Dno). Z jaskini wyszliśmy tuż po zmroku. Ponieważ była to nasza ostatnia akcja w Ptasiej Studni w tym sezonie, musieliśmy zabrać ze sobą cały sprzęt – w tym ponad 350 metrów ciężkich, mokrych lin. Zniesienie ich spod otworu na parking w trzy osoby było ogromnym wyzwaniem, ale daliśmy radę dzięki naszej wytrwałości i niezastąpionemu, 100-litrowemu plecakowi Adasia.
2026.10.17 Finał ligi tradowej WKW, Mniszków
Napisał Bartosz BrzezinkaKatarzyna Więckowska
Bartosz Brzezinka
W dniu 17.10.2026 w Mniszkowie odbył się finał ligi tradowej Wrocławskiego Klubu Wysokogórskiego w której brałem udział, po całym sezonie wspinaczkowych zmagań zajmuję mocne 2 miejsce w kategorii OPEN, zdobywając srebrnego frienda i pamiątkowy talerz z motywem górskim ;)
Warto dodać że sporą część dróg Katarzyna pokonała na drugiego dodając do swojego wspinaczkowego notesiku sporo przejść ;)
- Miejsce 1 – Jakub Grunwald
Suma punktów – 7972.06
Liczba dróg – 78
Nagroda – Wild Country Revo Belay Device
- Miejsce 2 – Bartosz B
Suma punktów – 6941.06
Liczba dróg – 83
Nagroda – Wild Country ZERO FRIEND 0,4
- Miejsce 3 – Jan Mieczkowski
Suma punktów – 5767.88
Liczba dróg – 113
Nagroda – Wild Country ROPE BAG Green Ivy
Szczegółowa relacja dostępna na stronie WKW
https://wkw.org.pl/2026/10/21/kolejna-edycja-ligi-tradowej-za-nami/
2026.10.16-18 Sympozjum Speleologiczne nr 60 - Chęciny
Napisał Jerzy GanszerWłodzimierz Porębski - Weteran - Speleoklub Dąbrowa Górnicza
Jerzy Ganszer
Oprócz wielu wykładów były akcje do "podziemia":
- Jaskinia w Sztolni Teresa w Miedziance
- jedna ze "szpar górniczych" w Rezerwacie Moczydło
- Jaskinia Raj
- Podziemna Trasa Turystyczna na Kadzielni /2 jaskinia/
- Jaskinia Zbójecka w Łagowie
ORGANIZATORZY SYMPOZJUM Sekcja Speleologiczna Polskiego Towarzystwa Przyrodników im. Kopernika, Kraków Speleoklub Świętokrzyski, Kielce Instytut Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk, Kraków Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach Przedsiębiorstwo Turystyczne Łysogóry Sp. z o.o., Kielce Geopark Świętokrzyski Instytut Nauk Geologicznych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie Antykwariat Górski FILAR, Kielce
Powstały materiały sympozjalne.
Jerzy Pukowski w imieniu Pawła Gadka przedstawił osiągnięcia eksploracyjne w Beskidzie Śląskim.
Na zdjęciu wejście do Sztolni Teresa.
Tutaj inne zdjęcia - "kliknij"
Michał Salecki
Łukasz Owczarzak
Paweł Drzeniek - Speleoklub Tatrzański
Jerzy Ganszer
Jaskinia Studnisko "do wanty"
Jaskinia Urwista
Aven Wszystkich Świętych
Jaskinia Olsztyńska
Jaskinia Koralowa - wdrapaliśmy się tam na War
Wszyscy zadowoleni. Beata była bardzo dzielna!
Zaproszenia na tego typu akcje są zawsze na stronie Ganszera.
Tutaj inne zdjęcia - "kliknij"
Filip Pukmiel
Tymoteusz Siedloczek
Maciej Jeziorski
W niedzielny wieczór wybraliśmy się do Jaskini Salmopolskiej. Po dotarciu do Studniczka okazało się, że po tutejszym jeziorku nie ma śladu - wyschło na wiór! Następnie pokonaliśmy Zacisk z Brzytwą, a całą akcję zwieńczyliśmy powrotem drogą przez Ucho Igielne.
Czas akcji pod ziemią: 1,5 godziny
Roman Latečka - Speleoklub Orcus Bohumin
Jakub Vávra - Speleoklub Orcus Bohumin
Jerzy Sikora - Speleoklub Orcus Bohumin
Grzegorz Więcek
Krzysztof fraś
Tomasz Kochel
Jakub Krajewski
Beata Burdynowska - Weteran
Paweł Olszewski
Łukasz owczarzak
Jerzy Ganszer
Zwiedzaliśmy kopalnie Black Hill /trzy godziny akcji/ i Carl /dwie godziny akcji/. Wrażenia niesamowite, większość z nas była tam pierwszy raz. Dziękujemy gospodarzom! Tutaj zdjęcia z pierwszej kopalni "kliknij"
Więcej...
2026.10.08-12 Słowacja - Słowacki Kras - Kunia Priepast
Napisała Anna BoczkowskaSławomir Zagórski - STJ KW Kraków
Weronika Zagórska - osoba towarzysząca
Wacław Michalski
Tomasz „Murzyn” Grzegrzułka
Piotr „Kudłaty” Gawlas
Dawid Jędrysek
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub SBB
Bejke - pies towarzyszący
Artur „Młody” Suwała-Pikania
Lana „Wycior” Svetličić
Radosław "Wycior" Jędrzejczyk
Iwona Pośpiech
Michał Merta
Dominika Kot
Anna Boczkowska
W tym roku na zakończenie sezonu kursowego Wacław zorganizował wyprawę na Słowację. A w zasadzie na sam kres Słowacji, pod granicę z Węgrami. Wyjazd odbył się również dzięki uprzejmości Sławka Zagórskiego (STJ KW Kraków) oraz gościnności Speleoklubu z rodzimych słowackich Koszyc.
Stacjonowaliśmy we wsi Haj, w uroczej bazie słowackiego klubu. Z tego miejsca codziennie wyruszaliśmy zwiedzać okoliczne jaskinie. Mieliśmy super okazję do unaocznienia sobie układu terenu Słowackiego Krasu, o którym Wacław niejednokrotnie opowiadał podczas swoich kursowych wykładów.
Pierwszego dnia na rozruch Sławek zabrał nas do dwóch okolicznych jaskiń: Bezodna Ladnica i Keczovskie Luki. Podzieleni na dwa zespoły, ruszyliśmy ku przygodzie.
Bezodna Ladnica okazała się wielką lufą ze sporą ekspozycją. Na dnie podziwialiśmy przede wszystkim ogromną liczbę kości zwierząt.
Keczovskie Luki – piękna jaskinia, która szybko okazała się dla nas poligonem i wyzwaniem pt. „jak iść, by nie ubrudzić sobie kombinezonu na następne dni”. Polegliśmy – co do jednego wszyscy skończyliśmy w czerwonym błocie.
Na drugi dzień główna atrakcja programu: Kunia Priepast, czyli do roboty. Podzieleni na dwa zespoły ruszyliśmy do niej w odstępie ok. 3 godzin pomiędzy zespołami. Wiedzieliśmy, że będzie ciasno. Kunia Priepast nie należy do najłatwiejszych jaskiń. W pierwszej części trzeba zjechać ciasną, jednolitą studnią. Ku naszemu zaskoczeniu, na jednej linie, bez przepinek. Potem też jest ciekawie: kolejne studnie, kolejne ciasnoty. Zetknęliśmy się tam ze słowacką myślą techniczną – drabinki. Dużo drabinek. Oba zespoły, po pokonaniu ciekawego trawersu, dotarły do wysokiego meandru. W tym miejscu oba zespoły postanowiły o zakończeniu akcji i powrocie na powierzchnię.
Trzeci dzień to kolejne wyjścia rekreacyjne.
Jaskinia Krasnohorska, która posiada „ulepszenia”, kiedyś była jaskinią udostępnioną do zwiedzania. Spory system korytarzy pochodzenia rzecznego, most linowy, sporo drabin, bogata szata naciekowa. W Sali Olbrzymów mogliśmy podziwiać największy stalagmit wśród jaskiń Europy Środkowej – wysoki na ponad 32 m. Były obawy, że nie zmieści się w kadrze.
Na drugą nóżkę – jaskinia Milada, wodna zabawa. Przepiękna jaskinia z bogatą szatą naciekową. Korytarze do pokonania w wodzie. Mieliśmy szczęście, bo poziom wody był dosyć niski. Zdołaliśmy przejść najgłębszy odcinek bez zamoczenia bielizny.
Ostatniego dnia przed wyjazdem odwiedziliśmy jeszcze jaskinię Hruszowską. Tworzą ją liczne korytarze z płynącą wodą, komory, kominy, większe sale oraz tunele do ciorania. Liczne stalaktyty, stalagmity, draperie, pizolity i gratka w postaci przepięknych heliktytów.
Podczas wyjazdu dogadzaliśmy sobie pysznymi posiłkami regeneracyjnymi. Na śniadania wspólnie przygotowywaliśmy jajka na wszelkie możliwe sposoby. Zespołowe gotowanie obiadokolacji, kiełbaski z ogniska, a nawet kaszanka z kapustą – nie brakowało nam kulinarnych atrakcji. Ostatniego wieczoru eksperymentowaliśmy z tzw. pieczonką. Każdy z nas miał na nią swoją nazwę i przepis. Nie starczyło nam czasu jedynie na gulasz Kudłatego.
Pogoda bardzo nam dopisała. Integracja, wspólne działanie na powierzchni i w jaskiniach. Kolejny raz sprawdziło się motto Wacława: „Będzie pięknie, będzie przygoda”.
Jerzy Pukowski
Kinga Kluczewska - Speleoklub Olkusz
Zdzisław Grebl
Barbara Madalińska - Osoba Towarzysząca
Paweł Drzeniek - Speleoklub Tatrzański
Michał Salecki
Łuksz Owczarzak
Jerzy Ganszer
W różnym składzie działano w jaskiniach: Księdza Borka, Studnia Gliwicka, Przekątna i Piętrowa Szczelina.
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij".
Wszyscy zadowoleni.
Zapraszamy na inne tego typu akcje!
2026.10.03 Jaskinia Strzelista w Beskidzie Małym
Napisał Jerzy GanszerJerzy Pukowski
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - grupa wsparcia
Jerzy Ganszer
Jaskinia godna! Wystarczy 13 m liny. A potem zjazdy z najwyższej skałki.
Artur "Młody" Suwała-Pikania
Lana "Wycior" Svetličić
Początek tygodnia przywitał nas niesamowitą pogodą na wspinaczkę, co mogliśmy zutylizować na wyjeździe kursowym.
Ćwiczyliśmy wspinanie wielowyciągowe na własnej asekuracji. Muszę przyznać, że różnica między wapieniem, a granitem była nader wyczuwalna. Zarówno jeżeli mowa o ślizganiu się na stopniach, jak i osadzaniu punktów. Udało nam się również poznać tajniki chodzenia w trójosobowym zespole i zostawić wpis w księdze na szczycie Krzywej Turni.
