Andreas Groebl
Berta Michalska-Kasperkiewicz
Paul Kasperkiewicz
Bejke Kasperkiewicz - Fanklub SBB
Popołudnie wykorzystaliśmy na odwiedzenie miejsca upamiętniającego Andreasa Steckla, a długi jesienny wieczór na rozmowy o dawnych czasach, ojcach, dziadach i pradziadach. Były wątki syberyjskie, dyskusje o rozstaniach i powrotach. Rozważania o słoikach w kontekście pochodzenia...
Oto opis zaczerpnięty ze strony: http://www.beskidzka24.pl/
Przy zielonym szlaku wiodącym z Dębowca na Szyndzielnię stoi tzw. „Kamień Steckli”. Aby do niego trafić, należy przejść za Przełęcz Dylówki i kilkanaście metrów przed stromą rozpadliną i skrętem w lewo, w miejscu, gdzie widać w dole czerwony szlak na Szyndzielnię, zejść około dziesięciu metrów w lewo w zarośla. Głaz nie jest widoczny ze szlaku. Upamiętnia książęcego gajowego Andreasa Stecklę, który został zastrzelony w tym miejscu przez kłusownika. Kamień ufundował książę Sułkowski, prawdopodobnie Aleksander Edward. Napis wyryty w języku niemieckim jest poprawiony białą farbą, która kruszeje, więc nie jest łatwy do odczytania. Głosi: „An dieser Stelle ANDREAS STECKLA Fürstl Heger von einem Wilddieben während eines Dienstgänges am 4 Oktober 1890 erschossen werden er stand im 42 Lebensjahre”, co można przetłumaczyć: „W tym miejscu 4 października 1890 został zastrzelony przez kłusownika - w czasie obchodu służbowego - książęcy gajowy ANDREAS STECKLA. Zginął w wieku 42 lat”.
