Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewcz
Zdzisław Grebl
Wacław Michalski
Jerzy Ganszer
W nocy napadał śnieg
....a poranek zaskoczył nas śniegiem poderwanym rytmen wiatru. Drzewa pokryte białą, delikatną szatą, kwitnące białym kwieciem. Puszysty śnieg pokrył jesienne błota i nasz ślad wczorajszego wejścia. Niebo świeciło wszystkimi odcieniami bieli. Nie słychać tu śpiewających ptaków, szczęśliwych zwierząt i uśpionych bobrów. Wszystko ucichło. Ten spokój przerywany podmuchami wiatru, powoduje, że klimat leśny wydaje się być bardziej niezwykły i nastrojowy. Na gałęzi samotny wróbel patrzy zdziwiony, niemy, zamyślony. I jeszcze słychać głosy ludzkie i ujadanie psiej sfory.....
hej
Zdzichu
