Zbigniew Mastalski
Krzysztof Talik
Jerzy Pukowski
Po raz kolejny zdobyto pucharowo Żar. Tym razem jednak z "atrakcjami". Nasz kolega klubowy Maciej "Jezio" Jeziorski pracujący na kolejce powiadomił nas, że na płotku przy wyciągu rozbiła się sowa i złamała skrzydło. On ją zabezpieczył (czyli włożył do stosownego pudełka) i przekazał za pośrednictwem zjeżdżającego w dół wagonika nam, oczekującym na dole. Tym sposobem była to chyba pierwsza sowa podróżująca kolejka na Żar. Potem wraz z nami pojechała do Bielska, a jeżeli wszystko będzie ok. pojedzie do "kliniki" do Mikołowa.
