1.Gabriela Micherdzińska (osoba towarzysząca)
2.Jadwiga Micherdzińska
3.Sophie- Golden Retriver (osoba towarzysząca)
Wyżni Kubin ( 510 m n.p.m.)- szlak zielony- Drapacz ( 1147m n.p.m.)- szlak czerwony- Wielki Chocz ( 1611m .n.p.m.)
Nadszedł ten czas, gdy to dzieci organizują czas wolny swoim rodzicom ( śmiech).
Propozycją mojej córki Gaby było poszerzenie naszych horyzontów, na góry Słowacji ;
rzadko odwiedzane Góry Choczańskie.
Wyjechałyśmy z Bielska- Białej o 7:30 , a po drobnych zakupach żywieniowych
i 105 km, jadąc przez Korbielów, na szlak wyruszyłyśmy "z buta" o 10:30.(całe szczęście, bo miałam wcześniej głupi pomysł na ski toury).
Do ok. 1000 m np.m. - błoto,mgła, błoto i znowu błoto...
Po dość stromym podejściu na szczyt Drapacza pokazał się śnieg (twardy a później zlodzony).
Powyżej 1500 m n.p.m. mgła i chmury pozostały w dole, a oczom ukazały się widoki szczytów Małej i Wielkiej Fatry.
Poniżej szczytu jest kilkanaście metrów łańcuchów zabezpieczających, które okazały się bardzo pomocne przy podejściu i zejściu.
Nasz kochany Pies podciągał nas i ratował , gdy natrafiałyśmy na "pola lodowe" ( śmiech)
Na szczycie wpisałyśmy się do zeszytu wejść umieszczonego w puszce pod kołem z wypisanymi kierunkami i nazwami
szczytów widocznych dookoła ; Mała Fatra. Wielka Fatra, Niżne Tatry, Wysokie Tatry (wynurzały sie majestatycznie
z morza mgieł ). Ponieważ świeciło słońce z jednej strony, a po przeciwnej ( pólnocne przepaści) była gęsta mgła, ukazało się Gabie
WIDMO BROCKENU. W ciągu wielu lat chodzenia po górach pierwszy raz zobaczyłam to zjawisko ( niesamowite!).
Ale jak mawiają" starzy górale" jak jeszcze zobaczy widmo dwa razy, to będzie żyć na wieki, a urok będzie odczyniony( śmiech ?)
Zrobiłyśmy przewyższenie ok.1100 m. Wyjazd był bardzo udany: pies "padł "już w samochodzie, a ja dopiero w domu.(śmiech).
Wydaje się, że na ski toury lepsze będzie podejście z Valaskiej Dubovej.
Chcemy jeszcze dodać, że Wielki Chocz został zdobyty w stylu alpejskim;
bez zakładania bazy i obozów pośrednich , w jednej dobie, a pola lodowe pokonane bez raków i czekanów :-D ;-)
z taternickimi pozdrowieniami Jadzia i Gaba
2015.01.19- WIELKI CHOCZ (1611 m n.p.m.) - SŁOWACJA
Dział:
Sport i turystyka
