2015.01.28-2015.02.14 Dubaj-Oman

Gabriela Michalska

Ludmiła Witańska

Wacław Michalski

Zdzisław Grebl

 

Przelot ukraińskimi liniami  na trasie Warszawa – Kijów – Dubaj . Dubaj przywitał nas gorąco  i zaskoczył swą wielkością,  rozległością i pomysłami na wzbudzenie  zachwytu u zwiedzających. Największe na świecie galerie handlowe mieszczące wielopiętrowe akwaria, klimatyzowane przystanki ,lodowiska, trasy narciarskie i tym podobne ” cuda”. Po przeczytaniu  oferty spaceru z pingwinem pomyślałem, czy nadmiar pieniędzy nie szkodzi .J. Po trzech dniach mieliśmy już dość i  ruszyliśmy autobusem do Omanu. Na granicy  kontrole jak za” komuny”, ale alkoholu do smarowania kolan nie znaleźli. Dojechaliśmy do Muscatu stolicy kraju tu odebraliśmy auto i dalej w teren. Najpierw trasa wiodła wzdłuż wybrzeża , po drodze wędrówka wąwozami połączona z pływaniem , wizyta u żółwi morskich i przejazd przez pustynię Al.-Sharqiyah . Próba jazdy na wydmach zakończyła się wyciąganiem nas przez uczynnych arabów. Po  pustyni przyszła kolej na górskie bezdroża , kaniony , ferratę i wizytę u omańskich kobiet . Cudowne biwaki pod rozgwieżdżonym niebem, dobra azjatycka kuchnia, ogniska , szum morza, wielbłądy jedzące śmieci, bose dzieci, czarny skorpion, kozy na drzewach, groby z przed 5 tysięcy lat, upały, paliwo za złotówkę , mili i serdeczni  Omańczycy. Nie tylko to zostanie w pamięci.