Krystian Bogdanik
Rafał Klimara
Kasia Szczerba
Maja Jędrzejewska
Z pewną niepewnością zmierzaliśmy pod otwór. Z wieści od grup odwiedzających jaskinię wynikało, że Ponor ma wody co najmniej do pasa. Śniegu wszędzie dużo, przy przebieraniu pyli nam na głowy. Po lodowej zjeżdżalni dostajemy się do jaskini. Czeka nas wielka niespodzianka - Ponor prawie suchy :) Rafał dzielnie wspina wszystkie oślizłe progi i prożki i dość szybko zjeżdżamy do Chatki. Postanawiamy zajrzeć jeszcze do Syfonu Zwolińskich od drugiej strony.
Na zejściu przedzieramy się przez kilkadziesiąt centymetrów świeżego puchu.
