Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Adam Marcinków
Czwarta w tym sezonie akcja w Nad Kotlinach i jak dla mnie najcięższa fizycznie.
W dwuosobowym składzie poruszaliśmy się bardzo sprawnie... w dół :).
Powrót znacznie wolniejszy i dużo trudniejszy,
z tradycyjną przerwą na gotowanie.
Deporęczowanie lin zajęło nam więcej czasu
i zabrało więcej sił niż zakładaliśmy.
Z radością przywitaliśmy rozgwieżdżone niebo.
