Piotr Pydych - Osoba Towarzysząca
Wojciech Jasiak
Dość spory opad śniegu podczas wchodzenia, równo z nami wystartowało trzech chłopaków na rowerach i nie udało im się nas wyprzedzić. W schronisku pocałowaliśmy klamkę bo było już zamknięte, mój czas wyjścia 32 minuty, kolegi 38.
