2016.03.18-19 EDK - Beskid Mały

Zofia Skrudlik

Byłam na EDK Ekstremalnej Drodze Krzyżowej z Andrychowa przez Zagórnik Rzyki Las Ślemień do Rychwałdu 38 km w różnym terenie- uliczki, wiejskie i leśne drogi, ścieżki przez las, - w jedną noc. Tempo było zabójcze. Rozpoczęliśmy 18.03. w kościele w Andrychowie. W drogę wyruszyliśmy o 21.30 w stronę Zagórnika. Nasza grupa liczyła 9 osób - młodych, chodzących po górach.

To nie była moja inicjatywa. Na tydzień przed drogą młodsza koleżanka z pracy zagadała , czy  mogę jej pożyczyć czołówki, bo idzie na EDK. Ja już o EDK coś wiedziałam, bo moja córka, Ewa na niej była rok temu. Trochę ( a potem bardzo) się bałam, że ostatnio nie mam kondycji, ale ona mnie tak zachęcała, że się zdecydowałam.Po 20 km.ja chciałam zrezygnować, bo nie mogłam już wytrzymać tempa. Było dla mnie naprawdę zabójcze. Na stacjach 5 min postoju i jeden 15 min. odpoczynek na posiłek. Miałam ten komfort, że byłam umówiona z mężem, że do Lasu( to taka miejscowość) po mnie przyjedzie, jeżeli nie będę dawała rady, około 3-4 nad ranem. Ale poszłyśmy dalej  - wolniej. One też już mocno odczuwały zmęczenie. W trójkę zakończyłyśmy około 6.30 - 7. Byłyśmy tak zmęczone, że nawet nie popatrzyłyśmy na zegarek, chciałyśmy już tylko jechać do domu i iść spać. Na końcu  - wlokłyśmy już nogi za sobą, ale całą 38 km drogę przeszłyśmy.

Życzę  Wam  Wesołych Świąt z Bogiem ZS