Polska:
Wacław Michalski – kierownik
Joanna Micherdzińska
Michał Ganszer
Jakub Krajewski
Zbyszek Grzybek
Klaudiusz Stępień
Karina Tomalik – kurs
Gabriela Sobańska – fanklub SBB
Martyna Michalska – osoba towarzysząca
Gabriela Król – osoba towarzysząca
Magdalena Piechówka – osoba towarzysząca
Belgia:
Benoit Devleminck
Justin Devleminck
Cedric Steenhout
Martin Heusterspreute
Gery Berghmans
Mirjana Jakic
Etienne Darquenne
Francois Van Lierde
Wraz z przyjaciółmi z belgijskiego speleoklubu wybraliśmy się zobaczyć sławne słoweńskie jaskinie. Całość pierwszego dnia (tj. czwartek) spędziliśmy w samochodzie próbując dojechać na miejsce spotkania. Zajęło nam to około 10 godzin, co okazało się małą ilością, ponieważ nasi koledzy musieli poświęcić na dojazd aż 16 godzin!
Wieczorem nastąpił pierwszy wieczór zapoznawczy przy słoweńskim winie oraz kiełbaskach z grilla. Drugiego dnia (tj. piątek) całą grupą zwiedziliśmy dwie jaskinie: Maćkovica Jama i Vranja Jama. W tej pierwszej spędziliśmy 5 godzin. Myślę, że zobaczyliśmy tam, a także poczuliśmy, największą ilość błota w naszym krótkim życiu. Jaskinia zakończona salą po 20 metrowym zjeździe próbowała nam nawet zabrać obuwie ; ) Druga jaskinia była typową jaskinią turystyczną – ścieżka prowadząca pod jaskinię w kształcie ogromnej groty, w której podobno zmieściłby się hangar.
W dni dzisiejszym (tj. sobota) zwiedziliśmy Najdeną Jamę. Przepiękna jaskinia w stylu rozwiniętych krasowych „Trzech Kopców” zachwyciła polską grupę i zmęczyła grupę belgijską. Końcowa sala zachwyciła nas pięknymi błotnymi posągami w kształcie: jedzącego taternika oraz co bardziej spodobało się męskiej części wyprawy- nagiej kobiety w ciąży. By druga część grupy nie poczuła się gorsza została stworzona niedokończona figura nagiego mężczyzny ; ) (osobiście uważam że wyszła ona wyjątkowo wiarygodnie pomimo braku chętnego modela).
Dla rozrywki wstąpiliśmy również do Planinskiej Jamy, gdzie Zbyszek w kompletnym stroju jaskiniowym wskoczył do lodowatej wody i pokazał pozostałym jak dawniej czyściło się sprzęt.
Kolejne osoby widząc to zrobiły to samo w trochę cieplejszej wodzie poniżej groty. Warto nadmienić, że co niektórzy po wymyciu się zaczęli obrzucać się glonami. Dzisiejszego wieczoru dojechały do nas kolejne dwie osoby z Belgii i zaczynamy właśnie planować wyjście do Kacnej Jamy.
