Zofia Gutek
Jakub Krajewski
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Było tak: w Bielsku padało, pod kolejka dość ładnie, Zosia wystartowała pierwsza, bo nasz kierowca zawiózł nas do Cieszyna /były kpiny/. Na górze ja z Kubą puściłem się skrótem, ale nam to nie wyszło, bo wylądowaliśmy ponad metą co najmniej jakieś 100 m. Przy kolejce Zosia kłóciła się z panem, który pilnował kolejki i było sympatycznie.
