2018.07.28 Autoratownictwo i wspinaczka na Górze Birów

Dżolo
Błażej Gawlik
Natalia Gąsior
Tomarz "Murzyn" Grzegrzułka
Kasia Lena Koprowska

Kurs "J" powoli dobiega końca. Większość z kursantów ma już przejścia jaskiniowe niezbędne do starania się o kartę taternika.
Do odrobienia zostało kilka zajęć ze wspinaczki na własnej asekuracji na jurze i tatrach oraz autoratownictwo.
Swoją dyspozycyjność w niedzielę zdeklarował Murzyn, więc znaleźli się i chętni kursanci i klubowicze.
Pogoda ugościła nas aż nadto: gorąc, duchota, że lał się z nas pot "jak z dziurawej beczki" nawet nic nie robiąc.

Najważniejszymi elementami, które wnikliwie przerabialiśmy to ściąganie z liny poszkodowanego przy podchodzeniu i zastosowanie przeciwwagi.
http://podrecznikgrotolaza.pl/autoratownictwo/autoratownictwo-z-przyrzadow-do-wychodzenia/
Nasz instruktor coś wspomniał, że za ciepło. No to masz.
Przerwa na burzę.
Drugie śniadanie pod okapem.

Potem konstułowaliśmy flaszenzuga.
https://youtu.be/KFicDEQpU2k
Przerwa na grad.
Kanapeczki.

Powtórka na linach z autoratownictwa. Omówinie różnych sytuacji  w jaskini i możliwości zareagowania ze względu na posiadany sprzęt.
Burza z piorunami. 
Skończyło nam się jedzenie.

W tym samym czasie Natalia i Dżolo popełnili (rzecz jasna z zachowaniem tych samych przerywników) wspinaczkę sportową również na Górze Birów.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1945303628826087&set=a.269091946447272.63764.100000394072946&type=3&theater

Na koniec część topograficzna: spacer po całej górze Birów ze szczegółowym omówieniem grodu, dróg wspinaczkowych i skał przygotowanych pod manewry jaskiniowe i ratownicze i jeszcze dwój ciekawych miejsc (uzupełnię ;))

Obtarte po uprzęży pachwiny i zakwasy na brzuchu świadczą o dobrze zrobionej robocie :)