Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Zdzisław Grebl
Agnieszka Gądek
Zapowiadał się wyjątkowo ładny weekend, więc należało go wykorzystać. Zależało mi, żeby nieco poćwiczyć chodzenie po linie, więc pomyślałam o Jurze i zdobyciu (za dnia, bo ma piękny otwór) Studni Szpatowców. Dawno nie poręczowałam, więc na pochylnię posłałam Zdzisława, który następnie nadzorował z półki moje dalsze poręczowanie. Pierwsze zjechałam studnią z przepinankami, ale że lina była nieco krótka, a pionu było brak, to już przy drugim zjeździe przeporęczowałam na studnię bez kontaktu ze ścianą. Zdzisław poszedł na spacer, a ja realizowałam swój treningowy plan - dno Studni Szpatowców zdobyłam 13 razy osiągając tym samym głębkość ponad 400m.
Wieczorem dołączyła do nas Beata z Pawłem oraz Bejke, a także 2 innych członków naszego klubu ze swoim czworonogiem. W niedzielę zwiedziliśmy Okiennik, a następnie przedzierając się "skrótem" dotarliśmy do pobliskiej Jaskini Wielkanocnej. Do jaskini weszłam ja i Beata - myślę, że jaskinia jest warta odwiedzenia.
