Kinga Bereta
Robert Bereta
"Kameralnie 502" - czyli krótki wypad w środku tygodnia. Kameralniej bardziej nawet niż to było zakładane bo cała skała nasza. Nic z resztą dziwnego; szczeliny, rysy i najdrobniejsze szpary pozarastały zielskiem w najlepsze. Nawet banał jakim jest Pisanka stał się wyzwaniem ogrodniczym, w momencie gdy próby łapania się krawędzi kończyły się na szarpaniu trawy a baletki uparcie ślizgały się na wszędobylskich korzonkach i ziemii.
Tak więc prowadzone par moi:Pisanka III (wierzę, że po obrośnięciu krzakiem jednak to było IV)
"Droga" IV (ładnie obity kawałek między Maximum Perwersum VI.2 a Kominem V na Dużym Murze. Z jakiegoś powodu nie jestem w stanie nigdzie znaleźć jak się to nazywa)
+ wędkowanie na "drodze"
Jakoś tak między jednym a drugim wspinem doszliśmy do wniosku, że nadszedł czas na co bardziej skomplikowaną operację w centrum Bielska... otóż uznaliśmy, że najwyższa pora zawiesić nową tablicę klubową. Akcja przeprowadzona sprawnie i zakończona sukcesem. Chciałam zrobić zdjęcie w pełni oddające jak tablica prezentuje się w rzeczywistości, ale jak się dowiedziałam mam za krótkie ręce żeby to jakoś porządnie ująć z bliska i zbyt słaby zoom żeby zrobić schludne zdjęcie z daleka.
Tak więc mimo wyżej załączonej ilustracji artykułu, najlepiej samemu podejść i przekonać się na własne oczy jak to wygląda
