Bartosz Baturo
Paweł Chrobak-ST
Majka W.
Korzystając z powieszonych lin wybraliśmy się na nocny trawers. Plecaki zostawiliśmy przy otworze Śnieżnej, a następnie żlebikiem i „na przełaj” do otworu Nad Kotlin. Troszkę się naszukaliśmy, bo nikt z nas w Nad Kotlinach wcześniej nie był. Później w jaskini nie było problemu z nawigacją. Cała akcja pod ziemią ok 7-7,5 h przy czym się nie śpieszyliśmy i zahaczyliśmy o suchy biwak. Wyszliśmy na powierzchnię po 5 nad ranem i po godzinnej drzemce zeszliśmy na dół. Akurat jak schodziliśmy przyleciał (helikopterem) TOPR, żeby zdeporęczować Nad Kotliny.
