Jerzy Pukowski
Roman Czarnecki - Były Członek Klubu
Jerzy Ganszer
W poprzedniej akcji dopłynęliśmy do bunkra na pontonach, teraz poszliśmy wpław. Pokonaliśmy kilkaset metrów wody, zarośli, pływającej roślinności i wielkich trzcin. Akcja dość humorystyczna. Aby wejść na koronę /dach/ bunkra przydatna jest lina. Do środka nie wpływaliśmy! A w drodze powrotnej grochówka u "Tadina". Niewątpliwie w przyszłości będą tam podobne akcje.
