Kamil Polański
Celem było przetorowanie drogi przez świstówki do otworu Śnieżnej - plan wykonano. Za mną szło trzech grotołazów.
Warunki bardzo kopne, bardzo ciężkie. Pod wierchówką, która jest zbyt nietrwała aby mogła utrzymać ciało dorosłego człowieka, znajduje się warstwa luźnego śniegu w przeważającej części o głębokości ok. 1m. Przechód lekko zmrożony, choć pod warstwą zmrożonego śniegu znajduje się również luźny śnieg, a pod nim lód. Użycie zaporęczowanej liny na progu niezbędne.
Warunki w początkowych partiach w jaskini bardzo mroźne, czuć było spory przewiew, większy niż tydzień temu. Z informacji zdobytych od grotołazów którzy mieli tego dnia akcję, mróz sięga aż do wodociągu, co przedstawiały liczne zawiązane sople.
Trasa od parkingu pod otwór zajęła blisko 3 godz. 10min.
Filmik spod otworu:
