Paweł Chrobak-ST
Majka W.
Drogę do jaskini torował Kamil Polański, za co serdeczne dzięki. Warunki do łatwych nie należały.
Jaskinia wciąga mroźne powietrze. Do I Płytowca lód. Ewidentnie niższa temperatura w całej jaskini. Wody niewiele.
Założonym celem akcji było wyniesienie reszty śmieci z Nowego Biwaku. Niestety w związku z tym, że była nas tylko dwójka realizacja celu ograniczyła się do jednego wora śmieci na osobę.
Tradycyjnie rekordowo długi czas pod ziemią-16h. Chwała szybkim grotołazom :D
Po wyjściu okazało się, że zwierzęta obrabowały jedzenie pozostawione w plecaku na powierzchni i obgryzły kijki. Na zdrowie!
Temperatura spadła nisko poniżej 10 stopni na minusie, co ułatwiło i przyspieszyło powrót.
Było zimno, ciężko i nawet ciemno. "Nie idźcie tam, nie warto!" ;)
