Sylwia Wójcik
Jeremi Wójcik - Osoba Towarzysząca
Ewa Rutkowska
Radek Bizon
Wojtek Jasiak
Murzyn
Dawid Jędrysek
W bazie zebraliśmy się już w piątek 27.01 w celu ogólnego wypoczynku przed akcją :)
W sobotę z samego rana zebraliśmy się do wyjścia na akcję i szybko dotarliśmy na parking skąd wyruszyliśmy pod otwór. Pomimo lekkiego zmęczenia dniem poprzednim przemieszczaliśmy się szybo i sprawnie. Ze względu na podejrzenie zalania dalszych partii jaskini plan od początku był rekreacyjny i zakładał "dojście do pierwszej wody" i wycof z tego miejsca. Wszystko szło pięknie aż do momentu gdy Murzyn mniej więcej w 3/4 drogi do otworu zadał kluczowe pytanie "Kto zabrał liny?", a wszyscy z konsternacją rozejrzeli się po sobie nawzajem... Natychmiast okazało się że wór z linami został w bazie :P Następnie rozpoczęła się dyskusja czy opłaca się wracać po liny. Ewa nawet zgłosiła się że sama, bez plecaka szybko zejdzie na dół i zajedzie po te liny za co jej bardzo dziękujemy. Uznaliśmy jednak że trwałoby to mimo wszystko za długo i zmieniliśmy plan przejścia na obejście przez partie gąbczaste. Oczywiście przy założeniu że nie będą zalane bo nikt nie miał ochoty się moczyć (przypominam, że akcja miała być rekreacyjna). Zgodnie z nowym planem weszliśmy do jaskini i skierowaliśmy do "gąbek". Na pierwszym prożku (lina 12m) niezastąpiony okazał się sprzęt osobisty, który pozwolił na sprawne zejście w dół i co ważniejsze zagwarantował łatwy powrót. W "gąbkach" spędziliśmy ponad godzinę na lewarowaniu dwóch jeziorek które stały nam na drodze. Po zakończeniu tej operacji w dalszą drogę udali się Ewa, Sylwia i Dawid lecz nie udało nam się przejść tych partii suchą nogą ;P Dotarliśmy do Długiego Korytarza, który zgodnie z przewidywaniami był zalany do głębokości około 1,5m. Trzymając się założeń akcji po dotarciu do pierwszej wody wycofaliśmy się tą samą drogą. Lekko zaskoczyła nas jeszcze zlewarowana wcześniej woda, ale nie stanowiło to już większego problemu.
Akcję wspólnie uznaliśmy za podwójny sukces ponieważ po pierwsze wykonaliśmy plan pomimo braku lin, a po drugie udowodniliśmy że można iść do Kasprowej Niżnej bez lin :)
W niedzielę zaliczyliśmy jeszcze relaks w Ciepłych źródłach w Oravicy i weekend zakończyliśmy zrelaksowani i w pozytywnych nastrojach.
2023.01.28 Kasprowa Niżnia - wyjście mocno rekreacyjne
Dział:
Jaskinie i wyprawy
