Adam Marcinków
Richard, Poul, Ivan
Kolejny weekendowy wypad boulderowy. Stała ekipa plus kilka napotkanych osob na miejscu.
Pogoda dobra, zimno przez co ręka na oblakach trzyma. Niedługo zrobi sie ciepło i juz nie bedzie tak "łatwo". Kilka kolejnych "linii" odhaczonych, na szczescie jest po co wracać bo bulderow w dolinie od groma.
