2023.08.12-15 Ferraty w Dolnej Austrii

Gebirgsvereinssteig Gebirgsvereinssteig S. Dacy
Karol Pastwa SBB / KAGB
Magda Dacy RKG Nocek
Staszek Dacy RKG Nocek / KAGB

W długi sierpniowy weekend wybraliśmy się do Austrii na ferraty. Wybór padł na Hohe Wand i Preiner Wand. Miejsca te są położone tuż pod Wiedniem, więc były idealne na spontaniczną akcję. Z kraju wyjeżdżamy w sobotę rano. Po przybyciu idziemy na krótką ferrate A/B w Pernitz - wybór padł z uwagi na bliskość naszego campingu. Kolejnego dnia udajemy się na Hohe Wand i przechodzimy Gebirgsvereinssteig o trudności C/D. Ferrata daje nam w kość z uwagi na ciągła ekspozycję na słońce i upał tego dnia. Na szczycie odwiedzamy schronisko i po posiłku wracamy do campingu myśląc o kolejnym dniu. W poniedziałek z uwagi na upał planujemy wyjść wcześniej co też czynimy. "Wcześniej" nie oznacza "skoro świt", więc około 9 docieramy na parking skąd ruszamy na podejście pod ferratę Hans von Haidsteig. Na nasze szczęście duża część przejścia jest osłonięta od słońca. Całość jest bardzo przyjemna. Na grzbiecie spotykamy znajomych Anie i Dominika i decydujemy sie na wspólny trekking do schroniska Ottohaus. Tam się dzielimy i każdy wraca po swojemu na dół. My zahaczyliśmy jeszcze o Neue Seehütte. Natomiast Ania i Dominik wrócili krótszym, ale trudniejszym wariantem do parkingu.
We wtorek musimy wcześniej wrócić do kraju, więc rezygnujemy z aktywności w terenie i po śniadaniu wsiadamy do samochodu by po południu przekroczyć granicę i dotrzeć do naszych domów. Akcja byla całkowicie spontaniczna i nieplanowana - czasami tak najlepiej!