poniedziałek, 04 czerwiec 2018 12:32

2018.06.03 Eksploracja i inwentaryzacja beskidzka

Napisał

Paweł Gądek

Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca

Trochę kopaliśmy, bez większych rezultatów. Następnie splanowałem kilkumetrową jaskinię w okolicy.

Dodatkowe informacje

niedziela, 03 czerwiec 2018 21:56

2018.06.02-03 Nocleg w Grocie Komonieckiego

Napisał

Podczas długo-weekendowej wędrówki po Beskidzie Małym (Leskowiec ma swoje uroki), zabiwakowaliśmy w Grocie Komonieckiego. 
Ostatni raz byłem w grocie chyba z 20 lat temu, wiele się zmieniło od tego czasu, ustawiono tabliczki informujące że jest to ponik przyrody, a także informacyjne jak dojść do groty. Pojawiło się też miejsce na palenisko przed jaskinią - otoczone kamieniami.
Wokół groty czysto, nieliczne (na szczęście) znalezione śmieci uprzątnęliśmy następnego dnia.
Było typowo relaksacyjnie – hamaczek, pieczenie kiełbasek, opowieści do później nocy przy grzanym na ognisku winie. W grocie oprócz wszelkiej maści robaczków nie stwierdziliśmy obcości innych żyjątek. Ok. 3.20 w nocy zaczęła się ulwa, która nieprzerwanie trwała do południa w niedzielę i towarzyszyła nam na zejściu. Rano tradycyjnie jajecznika na boczku ze szczypiorkiem smażona na żywym ogniu – pycha. W lesie cisza i spokój, nieliczni ludzi spotkani na szlaku. Są już poziomki! Maaasa poziomek! :)
Pojawiły się także pierwsze grzyby.
Uwaga 10 czerwca w rezerwacie Madahora na czerwonym szlaku będzie się odbywał maraton MTB – uzwajacie na szlaku, już ostrzegają!

Uczestnicy:
Krzysztof Wiewióra (SBB) + osoby towarzyszące

 

niedziela, 03 czerwiec 2018 20:06

2018.06.02 Chojnik Maraton

Napisał

Tomasz Stryczek

Ewa Stryczek - Osoba Towarzysząca

Wiesław Kania - Osoba Towarzysząca

Maria Kania - Osoba Towarzysząca

Wystartowałem na dystansie ultra, czyli pokonałem 102 km i +/- 5100 m przewyższenia, w czasie 20 h 24 min zajmując 96 miejsce na tym dystansie. 

Wiesław natomiast zadebiutował na dystansie 28 km.

Bieg odbywa się po polskiej i czeskiej stronie Karkonoszy.

piątek, 01 czerwiec 2018 19:14

2018.06.01 Dzień Dziecka - zwiedzanie Niwki

Napisał

Tomasz Grzegrzułka
Antoni Grzegrzułka - Osoba Towarzysząca
Jakub Binda
Paweł Gądek
Izabela Rosner-Manda
Jerzy Ganszer
Jan Jastrzębski - Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała - grupa wsparcia
Paweł Kapłon -  Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Artur Suwała -  Osoba Towarzysząca
Alina Rosner - Osoba Towarzysząca
Karolina Rosner - Osoba Towarzysząca
Elżbieta Pikania
Magdalena Prochalska
Tymoteusz Łopata - Osoba Towarzysząca
Jakub Krajewski
Karolina Luksa -Osoba Towarzysząca
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała

Weszliśmy przy kościele w Białej, była drabina, która została przeniesiona przez całą trasę. Dzieci były bardzo dzielne, nikt nie wpadł do wody, ale kilka osób przemoczyło nogi. A potem zwiedzaliśmy stare piwnice na Placu Wojska Polskiego, część osób udała się na koncert na Plac Ratuszowy. 

Kilka zdjęć z akcji - "kliknij"

poniedziałek, 04 czerwiec 2018 11:45

2018.05.31-06.03 Speleo Rumunia

Napisane przez

Tomasz Pawłowski
Lena Katarzyna Koprowska
Patrycja Kopytko
Dominik Sarnowski
Bartłomiej Golik
Wojciech Jasiak
Łukasz Piechocki

 "opis będzie niebawem"
 

Paweł Kasperkiewicz

Bejke - pies-suka - członek Fanklubu

Wanda Ganszer - fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała

Jerzy Ganszer

 

Pokonano ponad 11 kilometrów wzdłuż Jeziora Żywieckiego, były łabędzie. Woda ciepła i jeden z uczestników pływał w jeziorze. 

Tutaj kilka zdjęć -  "kliknij"

Dodatkowe informacje

 

Dominik Sarnowski
Tomasz Pawłowski
Bartłomiej Golik
Wojciech Jasiak
Łukasz Piechocki
Katarzyna Lena Koprowska
Patrycja Kopytko

 

Za sprawą owocnej współpracy Tomka oraz Dominika jedziemy w przepiękny rejon Padiş w Parcul Natural Apuseni, w Rumunii.
Już w środę ruszamy w nocną trasę pełni entuzjazmu. Pogoda jak na zamówienie: bezchmurne niebo, pełnia słońca, jak w środku lata. Szybkie zakupy na lokalnym targowisku i około południa dojeżdżamy na naszą bazę wypadową Canton Glăvoi.
Krótki rekonesans kończy się spacerem na Poiana Ponor – polana, która w okresie deszczowym lub przy topniejących śniegach zamienia się w pokaźnych rozmiarów jezioro; jest to największy powierzchniowo fenomen w Europie, który został rezerwatem przyrody.
Wody może zbyt dużo nie było, ale wystarczyło, aby Łukasz i Bartek się zmoczyli, a Prezes niefartownym skokiem dorobił się kontuzji.
Po rekonesansie pakujemy pianki i szpej, przed nami Peștera Cetățile Ponorului, która powala wszystkich swymi wrotami głównymi, które są jednymi z największych w Europie (ponad 70m wys.). Wchodzimy drugim otworem gdzie od startu wita nas woda. Kilka zjazdów po pochylniach i jesteśmy mokrzy po uszy. Kolejne korytarze przepływamy wpław, co dostarcza wszystkim sporo wrażeń. Niestety moment powrotu wyznacza utrata komfortu termicznego. Na zakończenie dnia przyrządzamy wspólnie bogracz.
Następnego dnia dołączają do nas koledzy ze Speleoklubu z Wrocławia i ruszamy do Peștera Zăpodie, którą poręczuje Lena. Po odcinkach linowych zatrzymuje nas korek lodowy w studzience, który jednak nie jest w stanie zatrzymać nam akcji i odpuszcza silnej determinacji Tomka i jego wiertarki. Wkraczamy w przepiękny ciasny meander, korytarze zalane mlekiem wapiennym aż dochodzimy do czarnego kanionu huczącego pędzącą wodą. Odwiedzamy przepiękne sale z niesamowitą gamą naciekową, czarnym wapieniem, pajęczyną wapienną oraz mamy okazję zobaczyć zaleszczotka. Cała akcja kończy się po 12 godzinach deporęczem Łukasza i Bartka i epickim zwijaniem liny przez Patrycję i Gosię. Na bazie nagroda w postaci ogniska i toastu.
W sobotę członkowie SBB zarządzili dzień restowy. Patrycja wraz z Dominikiem poszli na trekking do kanionu Piatra Galbenei oraz jaskini lodowej Gh. Focul Viu; Lena i Bartek zrobili trawers między otworami Cetățile Ponorului; Tomek wraz z kolegami z Wrocławia poszli do Avenul Borțig.
Degustowaliśmy lokalne przysmaki a wieczorem rozpaliliśmy ognisko z tradycyjnymi kiełbaskami.
Ostatniego dnia zwiedziliśmy jeszcze dwie przepiękne jaskinie turystyczne: Peștera Meziad i Farcu Crystal Cave.
Wszystko udało się wybornie, zatem pracujemy nad kondycją i nabieramy apetytu na coraz dalsze i piękniejsze podziemne przygody.

[pisała Lena, zmodyfikowała Patrycja]

[zdjęcie: Tomasz Pawłowski]

 

poniedziałek, 04 czerwiec 2018 12:24

2018.05.30-2018.03.03 Beskid Niski

Napisane przez
Beskid Niski 30-06 do 3-06. 2018
Wacław Michalski
i rodzinka
Wędrówki, jazda na rowerku, konteplacje i ... poszukiwanie słynnego “wina truskawkowego”. Pięknie.
środa, 30 maj 2018 22:11

2018.05.30 Puchar 12 Wzniesień - Żar

Napisał

Błażej Gawlik - grupa wsparcia /nie startował/

Jerzy Pukowski

Jakub Krajewski

Jerzy Ganszer

 

Za tydzień zapraszamy na Czantorię.

Tutaj kilka zdjęć - https://photos.app.goo.gl/ovqn6LbVOaQnkK3i1 

Dodatkowe informacje

wtorek, 29 maj 2018 00:52

2018.05.28 Akcja eksploracyjna

Napisane przez

Katarzyna Lena Koprowska
Patrycja Kopytko
Adam Kuźnik - kandydat do Fanklubu
Dominik Sarnowski

Eksploracja na jurze - jaskinia Adasiowa (?)
Uwaga artykuł zawiera lokowanie produktu.
 
Zostaliśmy zaproszeni do udziału w niesamowitej historii.
 
Pewnego pięknego dnia, pośród licznych maili, jakie otrzymujemy od Prymuli, wpada wiadomość o eksploracji na jurze. Odpisuję. Sprawdzam co jest do zrobienia w tym temacie. Szybko otrzymuję odpowiedź od Adama. Nie jestem jedyna z klubu, która na tę inicjatywę odpowiedziała. Zainteresowanie wyrazili również Patrycja z Dominikiem. Naradzamy się i umawiamy na przejadżkę na rekonesans. 
 
W poniedziałkowe słoneczne popołudnie po pracy spotykamy się w Katowicach. Szybka przesiadka do Adama auta i mkniemy w okolice Huciska. Po drodze poznajemy historię. Adam miał przyjaciela - również Adama, któremu zawdzięcza wprowadzenie do świata speleo. Szwędali się razem po jurze zaglądając do wszystkich znanych i mniej znanych dziur. Dnia pewnego roku Pańskiego 2009 wpadli do dziurę, która nie była nigdzie notowana. Ponieważ jednak na tamten czas i już nigdy potem nie byli zrzeszeni przy żadnym klubie ani nigdzie nie zgłosili odkrycia, temat poszedł do przysłowiowej szuflady.
 
Dziesięć prawie lat od odkrywczego incydentu Adam zdecydował się podzielić tym faktem. Ku pamięci i przez wzgląd na nieżyjącego już przyjaciela oraz przez dobrą opinię i sentyment dla pomocnych w tamtym czasie członków Speleoklubu Bielsko - Biała. Przez pryzmat tej historii czujemy się bardzo wyróżnieni i jest nam bardzo miło, ze to akurat do naszego klubu Adam zgłosił się z pomocą.
 
Po krótkim spacerze odnajdujemy otwór. Widać, że jest „chodzony”, więc nie ma już żadnych wątpliwości, że jego obecność nie stanowi tajemnicy. Nie mniej obligujemy się do sprawdzenia, czy jaskinia jest notowana, a jeśli jest to postaramy się o nazewnictwo z ukłonem w stronę pierwszych eksploratorów.
 
A w drodze powrotnej przemiła niespodzianka. Okazuje się, że Adam pracuje dla rzemieślniczego browaru ReCraft ze Świętochłowic i całkiem przypadkowo w swoim aucie posiadał pełnowartościowe próbki, którymi nas poczęstował :) Degustujemy: białe pszeniczne, ciemne mleczne i jasne pale ale - wszystkie były wyśmienite.