Sprawozdania (4893)
Uczestnicy:
Joanna Micherdzińska
Wojciech Jasiak
Mariusz Linke
Mariusz Mejza – Speleoklub Warszawski
Radek Bizoń – Fotograf i Nurek
Paweł Jurasik – Osoba Towarzysząca
Dzięki uprzejmości kolegi ze Speleoklubu Warszawskiego, a także przewodnika Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego mieliśmy okazję pojechać do Międzyrzecza i zwiedzić jedne z najpopularniejszych bunkrów poniemieckich w Polsce. Wyjazd został zaplanowany na 3 dni.
DZIEŃ I 01.04
Razem z Wojtkiem, pomimo niekorzystnej pogody, wyjeżdżamy z Bielska o godzinie 7.15 w kierunku miejscowości Nietoperek gdzie mamy umówione spotkanie z resztą ekipy. O 14.30 dojeżdżamy do stacji PKP, które jest miejscem zbiórki. Niestety nikogo tam nie ma. Czyżby „prima aprilis” i wyjazdu nie ma? Na szczęście chwilę później pojawiają się: Mariusz Linke (nurek, zwany dalej Mario) i Radek (nadworny fotograf).
Wspólnie pojechaliśmy już pod bunkry w Kęszycy i ruszyliśmy z prowizoryczną mapą na pierwsze zwiedzanie, które rozpoczynało się 30 m zjazdem. W podziemiach rzuciło się w oczy jedno – graffiti na ścianach i dużo śmieci. Po 3 h wychodzimy na zewnątrz. Cały dzień zakończyliśmy ogniskiem, przy którym nasz przewodnik Mariusz Mejza (SW) opowiadał o historii bunkrów.
W nocy ekipa podzielona na dwie grupy spędziła noc w samochodach (Asia, Wojtek oraz Radek) i w bunkrach (Mariusz i Mario).
DZIEŃ II 02.04
Dzień zaczęliśmy od śniadania przy ognisku. Do 5 wspaniałych dołączył Paweł, mieszkający w pobliskiej miejscowości. Plan na dzisiaj to: nurkowanie (Radek i Mario) oraz nocne zwiedzanie pętli Boryszyńskiej (trasa turystyczna)
Razem jedziemy pod bunkry gdzie ja razem z Mariuszem przechodzimy przez zacisk, czyli otwór strzelniczy 7P7 i tam spuszczamy w 40 m szybie sprzęt nurkowy. Pozostała czwórka w tym czasie dochodzi pod szyb innym przejściem.
W czasie nurkowania, dwójki kolegów, w zalanej części bunkrów, idziemy zobaczyć odwodnienie, które staramy się odetkać, niestety bez powodzenia. Oczyszczamy także szyb ze starych, drewnianych belek, które grożą zawaleniem. Wracamy z powrotem, gdzie sprzęt nurkowy czeka na nas do retransportu.
Po wyjściu z podziemi jedziemy do Mariusza do domu, gdzie gości nas jego mama. W końcu mamy możliwość porządnie zjeść!
Z uśmiechami na ustach jedziemy zwiedzać pętle Boryszyńską. Jak przystało na grotołazów nie płacimy za wejście lecz schodzimy starym szybem. Po nocnym powrocie korzystamy z prysznica i idziemy spać.
DZIEŃ III 03.04
Po ciężkim poranku (nikomu nie chciało się wstawać z łóżek) jedziemy do zauważonych wcześniej na mapie: starego szybu wentylacyjnego kopalni węgla brunatnego oraz kolejnego odwodnienia. Oba miejsca prawdopodobnie są zasypane.
W pierwszej kolejności próbujemy odkopać stary szyb, którym podobno można dostać się nie tylko do kopalni ale także do bunkrów. Po ciężkiej eksploracji zrezygnowani wracamy do samochodów. Z Wojtkiem decydujemy się na powrót do Bielska, a reszta jedzie zobaczyć stare odwodnienie i także wraca do domów.
W drodze powrotnej pojawiły się plany kolejnej akcji w MRU, która mam nadzieję, będzie równie udana jak ostatnia.
(fot. Radek Bizoń)
Kazimierz Ślęk
Dzień był wyjatkowy więc w ramach włoskiego P12W Mt. San Giorgio po raz kolejny został osiagnięty. (szkoda, że nie było tak w weekend)
Jakub Krajewski
Jakub Adamus
Jerzy Ganszer
Zwiedzanie. Cztery nietoperze. Jeden osobnik zapomniał kasku! Ogólnie dużo humoru. "Dzień bez jaskini należy uznać za stracony!"
Cześć
Pozdrawiam wszystkich startujących w P12W (i nie tylko) z Turynu, gdzie będę czas jakiś.
W ramach odstresowania wyszedłem wczoraj wieczorem na górę pt. Monte San Giorgio 842 m npm (patron Jurków), podejście 481 m w deszczu niestety.
Nie ma tej góry w pucharze ale widać że chodzenie pod górę staje się zaraźliwe.
Jeszcze raz pozdrawiam
Kazimierz Ślęk
2016.03.30 Puchar 12 Wzniesień - Golgota - akcja narciarska
Napisał Michał GanszerPaweł Gadek - Osoba Towarzysząca
Jerzy Pukowski
"Lolo"
Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca - grupa wsparcia - zdjęcie
Jerzy Ganszer
Wszyscy poprawili swoje wyniki w podbiegu na nartach w tym "kalendarzowym" sezonie.
Jest sukces "Lolo" ustanowił nowy rekord trasy - 15,56,00
A potem "Lolo" szukał telefonu komórkowego.
Błażej dzwonił, że nas podziwiał z wielkim szacunkiem w kamerze internetowej. Udało się nam pokonać całą trasę w górę jak i w dół nie zdejmując nart /kilkanaście metrów u góry po trawie/
Jerzy Pukowski
Rafał Konior - Fanklub Speleklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
W trakcie prac użyto czekana!
2016.03.28 Akcja narciarska na Malinów 1115 m
Napisał Michał GanszerWanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Ekipa podchodziła z "Julianów". W sumie warunki dobre, choć wydaje się, że to był ostatni dzień działalności wyciągów.
Spotkano Rafała Koniora z Fanklubu SBB i jednego zawodnika ze Strzeleckiego z Rudy Śląskiej.
Agnieszka Anioł
Marcin Płaszczyński
Joanna Micherdzińska
Wojciech Jasiak
Bartosz Chruściel - Klub Alpinistyczny przy Grupie Beskidzkiej GOPR
Sabina Przybyła - Osoba Towarzysząca
Aleksandra Chruściel - Klub Alpinistyczny przy Grupie Beskidzkiej GOPR
Krzysztof Banot - Klub Alpinistyczny przy Grupie Beskidzkiej GOPR
Grzegorz Górczyński
Zofia Gutek
Chruściel, Banot, Górczyński
w śniegu po pas Chruściel Banot Górczyński
2016.03.23 Puchar 12 Wzniesień - Golgota - akcja narciarska
Napisał Michał GanszerKazimierz Ślęk
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Paweł Gądek - Osoba Towarzysząca
Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca - grupa wspomagająca
Agnieszka Gądek - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer
Trasy na Małe Skrzyczne już nie są ratrakowane. Nad Golgotą wszedł Księżyc. Trasa bardzo dobrze przygotowana. Należy sądzić, że za tydzień będzie dalej śnieg na trasie. A potem herbata w "Góralu".....
Więcej...
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Znaleziono dość sporo Rogowców Mikuszowickich na stokach Dębowca. Kiedyś dawno temu z tego wyrabiano narzędzia kamienne!
Zdzislaw Grebl
Josef Schraml - Osoba Towarzysząca
Sussi Schraml - Osoba Towarzysząca
Rowerowa wycieczka wzdłuż rzeki Ilz (Niederbayern). Zaobserwowano bobra i sępa.
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Trawers między otworami w miłym gronie.
Krzysztof i Gabriela Gajny.Skrzyczne 1257m. akcja narciarska. Z powodu braku śniegu podeszliśmy na Skrzyczne przez Małe Skrzyczne. Piękna pogoda, mała ilość narciarzy na trasie.
