Wojciech Jasiak
2024.11.10 Trzy Kopce
Łukasz Skotnicki IX BDSH
Dawid Krzempek - Osoba Towarzysząca
Mazi
Tomasz Grzegrzułka - Murzyn
W ten piękny pochmurny i chłodny dzień postanowiliśmy odwiedzić na końcu sezonu jaskinię w Trzech Kopcach.
Akcja sprawna do sali z puszką.
Warto było się wybrać dla miłego towarzystwa.
2024.11.01 - Jaskinia Olsztyńska i Wszystkich Świętych
SpeleoKonfrontacje 2024
Szczegółowy program imprezy na stronie Speleoklubu Dąbrowa Górnicza - Seleokonfrontacje 2024
Formularz zapisania się na Speleokonfrontacje
Formularz do zamówienia koszulki okolicznościowej
Formularz do zamówienia chusty wielofunkcyjnej
2024.10.02-09 Nurkowe Gozo
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Martyna Michalska - Waldemar Makoś
Sylwia Wójcik - Jeremi Wójcik
Filip Perek
Łukasz Piechocki - Ala Piechocka
Wacław Michalski
Zbigniew Grzybek - Asia, Teodor
Wojciech Jasiak
Klubowe nurkowanie jaskiniowo-wrakowe na wyspie Gozo - archipelag wysp Maltańskich. Na tej urokliwej wyspie większość miejsc nurkowych dostępna jest z brzegu, więc na każde miejsca nurkowe dojeżdżaliśmy terenowymi samochodami. Linia brzegowa Gozo to w dużej mierze klify z jaskiniami, tunelami i innymi spektakularnymi formacjami geologicznymi. Każdego dnia robiliśmy dwa nurkowania, dzięki temu udało nam się zwiedzić pod wodą między innymi: Double Arch, Cathedral Cave, Magarr Ix Xini, Midle Finger, wrak MV Karwela, Ta Cent, Xlendi Reef and Tunel, Inland Sea Blue Hole, Coral Garden.
Maraton Jaskiniowy 2024
Zapraszam wszystkich klubowiczów na 38 Maraton Jaskiniowy, który odbędzie się w dniach 26-27.10.2024.
Tym razem startujemy w Podlesicach na parkingu przy studni szpatowców o godzinie 9:30
https://maps.app.goo.gl/SJdRTWFDMYP3hW3o6
024.09.22 Zajęcia kursowe - Wisła Kobyla
Piękna pogoda, niezawodna Kobyla i nowy kurs.
Jubileusz 55-lecia Speleoklubu Bielsko-Biała
- 19:00 Uroczyste rozpoczęcie obchodów, przywitanie gości oraz poczęstunek,
- 19:30 Multimedialne prezentacje historyczne oraz podsumowania działalności klubu z ostatnich 5 lat,
- 20:20 Uroczysty chrzest kursantów wraz z wręczaniem odznak klubowych
- 21:00 Ognisko wraz z ciepłym posiłkiem oraz rozpoczęcie części rozrywkowo - tanecznej.
Formularz zapisania się na 55-Lecie Speleoklubu Bielsko-Biała
Formularz do zamówienia koszulki okolicznościowej 55-Lecie Speleoklubu Bielsko-Biała
2024.08.24 Czarna Trawers
Sylwia Wójcik
Łukasz Piechocki
Wojciech Jasiak
O wschodzie w sobotni poranek, kiedy większość normalnych ludzi jeszcze smacznie śpi, my wyruszamy ku przygodzie do Jaskini Czarnej. Tym razem naszym celem jest klasyczny trawers jaskini. Dzięki wczesnej porze udaje nam się szybko dotrzeć na parking w Kirach i wyruszyć na szlak. Z dobrym czasem meldujemy się pod otworem, gdzie mamy chwile na odpoczynek, przebranie się i zjedzenie czegoś. Studnie zlotową poręczuje Łukasz, prożki wspina Ewa, przed Kominem Węgierskim decydujemy się, że jednak tym razem pokonamy go obejściem - zgłosiłem się na poręczowanie. Studnia Smoluchowskiego na złodzieja poszła nam sprawnie, przez co mogliśmy na dnie przy jeziorku chwilę odpocząć, coś zjeść i napoić się. Trawers nad jeziorkiem Szmaragdowym poręczuje Łukasz, mnie dostało się zdeporęczowanie - tu trafiłem na mały problem z odkręceniem karabinka na przepince (echo jaskini poniosło kilka ciepłych słów), ale w końcu puścił. Studnia Imieninowa na złodzieja pokonana była by szybko, gdyby się nam końcówka liny nie zaklinowała, dłuższą chwilę nam zajęło szarpanie się z nią, nie było nam wesoło gdyż to była nasza jedyna dłuższa lina, dzięki determinacji Łukasza w końcu lina spadła, ale bez znacznika na końcówce. Pozostał już tylko do pokonania Próg Latających Want - siłą naszej perswazji ochotnikiem na wspinanie został Łukasz. Udaję się mu to nawet bez większych jęków i stęków, ale jak sam przyznał łatwo nie było - nasza wdzięczność za ten wyczyn jest bezcenna. Droga powrotna w dolinę przebiegła nam też z dziwnymi wesołymi przygodami, a do Bielska docieramy już po zachodzie słońca.
2024.07.29-08.02 Genua-Garda-Arco Włochy
Sylwia Wójcik
Wojciech Jasiak
Speleo-Wczasy na jaskiniach się nie kończą. Po tygodniowym jaskiniowym pobycie we Francji przenosimy się do Włoch, aby aktywnie odpocząć w inny sposób. Naszym celem jest odpoczynek nad morzem a także via ferraty nad Gardą i w Arco - słynnej miejscowości wspinaczkowej. 29 lipca docieramy nad Morze Liguryjskie w okolicach Genui, gdzie zwiedzamy ten turystyczny rejon wzdłuż wybrzeża. Kąpiel w morzu to ułaskawienie na te upały, natomiast nocleg na polu namiotowym wśród wielkiego hałasu cykad, to dziwne doświadczenie. Kolejnego dnia zwiedzamy nadmorską miejscowość Portofino i przejeżdżamy nad Gardę. 31 lipca wybieramy się na niezbyt trudne, ale za to przepięknie przeprowadzone grzbietem gór Capi - Via Ferraty Fausto Susatti i Mario Foletti. Są to jedne z najbardziej widokowych ferrat w rejonie jeziora Garda, a do ciekawostek które są ich atutem to fakt, że szlak na górę Cima Capi to część linii obronnej z czasów I wojny światowej. Następny dzień spędzamy nad jeziorem rozkoszując się pływaniem na Packraftcie. 2 sierpnia przenosimy się do miejscowości Arco, gdzie zwiedzamy to piękne miasteczko i pokonujemy via ferratę na Monte Colordi, która wznosi się ponad 400 m n.p.m i z której przepięknie widać dolinę Sarche, taflę jeziora Garda, a także same miasteczko Arco. Ostatnim punktem naszej wycieczki przed powrotem do Polski jest via ferrata Signora delle Acque o trudności C/D. Ferrata jest efektownie przeprowadzona wzdłuż wodospadu Sajant, którego bryza jest zbawieniem na panujące akurat upały. Po tak intensywnym odpoczynku we Włoszech pozostał nam już tylko mozolny i długi powrót samochodem do Polski.
2024.07.20-28 Vercors - Francja
Wojciech Jasiak
Jaskiniowe wakacje we Francji kojarzą się przede wszystkim z rejonem Vercors i grotte Gouffre Berger, oraz próbą dotarcia do dna na głębokości -1000m. Tym razem pogoda - brak opadów deszczu pozwoliła wszystkim ekipom, które przyjechały i zamierzały dotrzeć do dna, osiągnąć cel.
Nasze wejście do jaskini rozpoczęło się w okolicach południa w dniu 23 lipca, w rejonie meandrów spotkaliśmy wchodzącą przed nami ekipę chłopaków z Łodzi. Po krótkim odpoczynku na biwaku, który jest na głębokości -500, ruszyliśmy w kierunku dna. Na przed ostatniej studni mijamy naszą klubową ekipę pod kierownictwem Jurka Ganszera. W okolicach godziny 22 w końcu docieramy do tak zwanego suchego dna -1100m. Sukces teraz trzeba okupić ciężkim i powolnym wyjściem. W drodze powrotnej spotykamy Gosię Toczyłowską z Grzesiem Więckiem idących na dno, a także zatrzymujemy się kilkukrotnie na ugotowanie herbatki i jedzenia. W końcu w wieczornych godzinach, 24 lipca wychodzimy z jaskini.
Po dwu dniowym odpoczynku, spędzonym na zwiedzaniu okolicznych miasteczek i trekkingu górskim, w dniu 27 lipca wyruszamy wraz z Mają Jędrzejewską do kolejnej jaskini Grotte de Gournier. Na wejściu do jaskini znajduje się duże jezioro, które pokonujemy naszym klubowym pontonem, oraz ciąg meandrów z podziemną rzeką którą idziemy do góry, poruszamy się w piankach, gdyż woda jest bardzo zimna. Gdy docieramy do miejsca gdzie rzeka znika w zaciskach, decydujemy się na powrót. Jaskinia urzekła nas swoimi walorami wodnymi i wszyscy z chęcią do niej wrócimy.
