Dział Beskidzki
Jaskinie i wyprawy (1611)
{webgallery}
{/webgallery}
Ula Tebin - grupa wsparcia
Sebeastian Korczyk - grupa wsparcia
Jerzy Ganszer
Dotarto poniżej IV wodospadu. Poniżej - 500 m. Czas 3 godz. 35 minut.
Lodospad topnieje! Niebawem ma być akcja poprawy oporęczowania w tym miejscu. Przy otworze spotkano Marka Lorczyka z ekipą. Na powierzchni znaleziono płaską baterię z XX wieku. Po drodze spotkano Maję Jędrzejewską, która szła w kierunmi Nad Kotlin z ciężkim plecakiem. Idac dalej coś nie gra.
Wcale nie wyglada sprawa zle.
2012.07.21 Wyprawa Belgia Ardeny Jaskinia trou Bernard
Napisał Michał GanszerBelgowie:
Gery Berghmans
Justin Devleminck
John Gosset
Polacy:
Jakub Krajewski
Klaudiusz Stępień
Zbigniew Grzybek
Jaskinia uważana za jedną z trudniejszych w Belgii, posiadająca liczne zaciski. Osiągnięto dno -120 metrów czas przejścia 4.30 godz.
20.12.2020 Do Kasprowej Niżniej przez Kasprowy Wierch
Napisał Magdalena ProchalskaMarcin Parys
Magdalena Prochalska
W piękny słoneczny niedzielny poranek wybraliśmy się do Jaskini Kasprowej Niżniej.
Dziwnym trafem tak się złożyło, że w ramach urozmaicenia naszego wypadu wybraliśmy drogę przez Kasprowy Wierch.
Magda padła w gnieździe Złotej Kaczki :)
Chłopaki za to próbowali przywitać się z kaczką ale ta chyba dała nura.
Zbigniew Grzybek
Bartłomiej Golik
Korzystajac z uroków pracy w tak pięknym miejscu przez dwa dni delektowaliśmy się wspaniałymi widokami.
Wacław Michalski
Bartosz Brzezinka
Anna Boczkowska
Alicja Kapustka
Dominika Kot
Arkadiusz Turek
Piotr Wójcik
Łukasz Owczarzak
Michał Merta
Sobotni poranek, spotykamy się na parkingu pod Górą Zborów, pogoda wyborna, szybkie przepakowanie gratów i udajemy się w kierunku Wielbłąda. Jest to nasz drugi dwudniowy wyjazd wspinaczkowy i dzień zaczynamy od powtórzenia materiału z poprzednich zajęć. Jest to natomiast nasz pierwszy wyjazd kursowy, na którym zabrakło naszego profesora szorstkiej rzeczywistości Murzyna. Zawiódł się na pewno ten, kto chciał potraktować ten wyjazd na większym „luzie” , pałeczkę przejmuje nasz szef szkolenia. Jest WSZĘDZIE widzi WSZYSTKO, nie umyka mu żadne potknięcie i brak koncentracji, a jest nad czym się skupiać. W pierwszy dzień dochodzi nam wspinanie na połówkowych linach w 3 osobowych zespołach, co było dla nas nowością i cały czas na własnej asekuracji. Możliwości skorzystania z ringów dostąpiliśmy na koniec dnia dokonując ostatnich zjazdów niemalże przy zachodzie słońca. Dzień był bardzo aktywny i wykorzystany do maksimum. Tradycyjnie biwakujemy pod chmurką, a wieczór spędzamy przy ognisku wymieniając doświadczenia i obserwacje z dnia .
Na drugi dzień kursu jako miejsce szkolenia Bartek wybiera Aptekę i jej wyśmienicie wyślizgane drogi. No cóż nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Wacław z poświęceniem oddaje się organicznej pracy u podstaw szlifując nasze umiejętności z zakresu budowy stanowisk, raz po raz do upadłego. Dochodzą nam kolejne elementy, opuszczanie partnera ze stanowiska na reverso, dochodzą też kolejne uwagi szefa, które nie przebrzmiewają zbyt szybko w naszych głowach. Droga za drogą wszystko na tradzie, ale wydarza się rzecz zaskakująca. Pod koniec dnia daje się jakby usłyszeć z ust szefa…pochwałę? Trudno w to było uwierzyć, ale po przeanalizowaniu załączonego zdjęcia nabieramy wiary, że coś z nas jednak będzie.
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Litworowa do biwaku. Ekipa poszła na trawers Litworowa-Śnieżna, a Jerzy Ganszer urabiał nas tydzień, żebyśmy ściągnęli liny w Litworce. Dostaliśmy w nocy SMS-a, że wyszli, więc wyruszyliśmy o świcie z domu. Z Kobylarza wiedzieliśmy naszych kursantów i Wacka. W Tatrach cudowna pogoda. Cieszymy się, że Jurek nas urobił :-)
13.04.2025 Spotkanie Kursowe - Autoratownictwo
Napisała Kasia DomanieckaPiotr "Kudłaty" Gawlas
Alicja Kapustka
Łukasz Owczarzak
Tomasz Liszowski
Narodowe Święto Niepodległości Polski uczciliśmy wyjazdem do J.Racławickiej.
Jaskinia nie robi wrażenia rozmiarem ale powala ilością form naciekowych.
Zjeżdżając "główną" studnią przychodzi na myśl film "Obcy kontra Predator".
Piękna okolica, trzeba przespacerować się leśny wąwóz, pole, polankę i za wzgórzem z dala widać kratę przykrywającą otwór.
Jaskinia godna polecenia.
W drodze powrotnej przepatrzyliśmy drogi wspinaczkowe w okolicy rezerwatu "ZIMNY DÓŁ" (okolice Baczyna).
Maciej Waszek
Krzysztof Gajny
Marek Wojtynek
W bardzo fajnej atmosferze mimo porannego deszczu zrobiliśmy trawers Czarnej, akcja przebiegła bardzo sprawnie i w świetnej atmosferze. Wspinanie bez problemowe, uznanie dla Marka za Węgierski. Ja z Markiem zjechaliśmy do studni imieninowej zaś Krzysiek trawersował górą. Przy wyjściu sporo błota i sporo śniegu którego rano nie było:) Czas akcji rekreacyjnie bez pośpiechu 5h 24min. Wyniesiono z jaskini 2 stare szpejarki z zawartością (prawdopodobnie stary karbid). 47m sznurka 8mm w zupełności starcza i tu podziękowania dla Krzyśka.
Łukasz Piechocki
Waldemar Makoś
Zbigniew Makoś
Wacław Michalski
Rozpoczęcie sezonu w nowym roku. Spacer do Syfonu Zwolińskich w Zimnej. Trochę wody w jeziorku z zakrętem. Ponor bez wody, jak zwykle nader błotnisty. W nagrodę cudna Salka Gotycka
Więcej...
Piękna pogoda, niezawodna Kobyla i nowy kurs.
Bartłomiej Golik- SBB
Marta Gandor- Osoba towarzysząca
Korzystając z ładnej pogody wybraliśmy się na Magurkę. Po Drodze odwiedziliśmy Wietrzną dziurę .
02.02.2013 Jaskinia Kasprowa Wyżnia i Magurka Orawska
Napisał Michał GanszerPaweł Kasperkiewicz
Beata Michalska Kasperkiewicz
Błażej Nikiel
Agnieszka Wróbel
W sobotę Jaskinia Kasprowa Wyżnia. Na polanie i w Żlebie mało śniegu, za to w lesie dużo. Ciężki powrót dnem potoku. Otwór znaleziony dzięki telefonicznemu help-descowi. (Dzięki Murzyn!). Braliśmy udział w badaniach tras narciarskich ski-tourowców i namierzali nas, za nasza zgodą, GPS.
W niedzielę okazało się, że przez noc napadało 20 cm śniegu - zdecydowaliśmy się na Magurkę Orawską. Wyjście i zjazd drogą, żółtym szlakiem z Namestova. Nuda! może na rower...
Piotr Smoczyński
Michał Ganszer
W spinaczkowym stylu, drogami przez Płytę Lerskiego i Grań Kościelców zdobyliśmy szczyt. Piękne widoki zapewniła słoneczna pogoda.
