Dział Beskidzki

Dział Beskidzki

Starsze dokumenty: do 2016 2017 2018 2019

Dokumenty internetowe

Jaskinie i wyprawy

Jaskinie i wyprawy (1611)

poniedziałek, 08 październik 2012 16:08

2012.09.29 Jaskinia Śnieżna

Napisał

{webgallery}

{/webgallery}

 

Ula Tebin - grupa wsparcia
Sebeastian Korczyk - grupa wsparcia
Jerzy Ganszer
Dotarto poniżej IV wodospadu. Poniżej - 500 m. Czas 3 godz. 35 minut.

Lodospad topnieje! Niebawem ma być akcja poprawy oporęczowania w tym miejscu. Przy otworze spotkano Marka Lorczyka z ekipą. Na powierzchni znaleziono płaską baterię z XX wieku. Po drodze spotkano Maję Jędrzejewską, która szła w kierunmi Nad Kotlin z ciężkim plecakiem. Idac dalej coś nie gra. 
Wcale nie wyglada sprawa zle.

Belgowie:

Gery Berghmans

Justin Devleminck

John Gosset

 

Polacy:

Jakub Krajewski

Klaudiusz Stępień

Zbigniew Grzybek

Jaskinia uważana za jedną z trudniejszych w Belgii, posiadająca liczne zaciski. Osiągnięto dno -120 metrów czas przejścia 4.30 godz. 

Łukasz Piechocki
Marcin Parys
Magdalena Prochalska

W piękny słoneczny niedzielny poranek wybraliśmy się do Jaskini Kasprowej Niżniej.
Dziwnym trafem tak się złożyło, że w ramach urozmaicenia naszego wypadu wybraliśmy drogę przez Kasprowy Wierch. 

Magda padła w gnieździe Złotej Kaczki :) 
Chłopaki za to próbowali przywitać się z kaczką ale ta chyba dała nura. 



niedziela, 22 lipiec 2018 16:48

16-17.07 Morskie Oko

Napisał

Zbigniew Grzybek 
Bartłomiej Golik
Korzystajac z uroków pracy w tak pięknym miejscu przez  dwa dni delektowaliśmy się wspaniałymi widokami. 

poniedziałek, 16 czerwiec 2025 22:00

14-15. 06.2025 Jura wyjazd kursowy

Napisał

Wacław Michalski
Bartosz Brzezinka 
Anna Boczkowska
Alicja Kapustka
Dominika Kot
Arkadiusz Turek
Piotr Wójcik
Łukasz Owczarzak
Michał Merta
   
   Sobotni poranek,  spotykamy się na parkingu pod Górą Zborów, pogoda wyborna, szybkie przepakowanie gratów i udajemy się w kierunku Wielbłąda.   Jest to nasz drugi dwudniowy wyjazd wspinaczkowy i dzień zaczynamy od powtórzenia materiału z poprzednich zajęć. Jest to natomiast nasz pierwszy wyjazd kursowy, na którym zabrakło naszego profesora szorstkiej rzeczywistości Murzyna.  Zawiódł się na pewno ten, kto chciał potraktować ten wyjazd na większym „luzie” , pałeczkę przejmuje nasz szef szkolenia. Jest WSZĘDZIE widzi WSZYSTKO, nie umyka mu żadne potknięcie i brak koncentracji, a jest nad czym się skupiać. W pierwszy dzień dochodzi nam wspinanie na połówkowych linach w 3 osobowych zespołach, co było dla nas nowością i cały czas na własnej asekuracji. Możliwości skorzystania z ringów dostąpiliśmy na koniec dnia dokonując ostatnich zjazdów niemalże przy zachodzie słońca. Dzień był bardzo aktywny i wykorzystany do maksimum.  Tradycyjnie biwakujemy pod chmurką, a wieczór spędzamy przy ognisku wymieniając doświadczenia  i obserwacje z dnia .

  Na drugi dzień kursu jako miejsce szkolenia Bartek wybiera Aptekę i jej wyśmienicie wyślizgane drogi. No cóż nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Wacław z poświęceniem oddaje się organicznej pracy u podstaw szlifując nasze umiejętności z zakresu budowy stanowisk, raz po raz do upadłego. Dochodzą nam kolejne elementy, opuszczanie partnera ze stanowiska na reverso, dochodzą też kolejne uwagi szefa, które nie przebrzmiewają zbyt szybko w naszych głowach. Droga za drogą wszystko na tradzie, ale wydarza się rzecz zaskakująca. Pod koniec dnia daje się jakby usłyszeć z ust szefa…pochwałę? Trudno w to było uwierzyć, ale po przeanalizowaniu załączonego zdjęcia nabieramy wiary, że coś z nas jednak będzie.

niedziela, 03 listopad 2013 18:17

13.10.2013 Jaskinia Wielka Litworowa

Napisał

Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł  Kasperkiewicz

Litworowa do biwaku. Ekipa poszła na trawers Litworowa-Śnieżna, a Jerzy Ganszer urabiał nas tydzień, żebyśmy ściągnęli liny w Litworce. Dostaliśmy w nocy SMS-a, że wyszli, więc wyruszyliśmy o świcie z domu. Z Kobylarza wiedzieliśmy naszych kursantów i Wacka. W Tatrach cudowna pogoda. Cieszymy się, że Jurek nas urobił :-)

 

wtorek, 15 kwiecień 2025 16:41

13.04.2025 Spotkanie Kursowe - Autoratownictwo

Napisała
Tomasz „Murzyn” Grzegrzułka
Wacław "Przygoda" Michalski
Piotr "Kudłaty" Gawlas 
Michał Merta
Arkadiusz Turek
Piotr Wójcik
Anna Pawlik
Katarzyna Domaniecka
Alicja Kapustka
Łukasz Owczarzak
Anna Boczkowska
Dominika Kot
 
Ponoć pijąc kawę o poranku łatwiej się rozbudzić i zacząć dzień z większą energią. Dlatego spotkanie rozpoczęliśmy od kolejki pod ekspresem i czymś co osłodzi nam te (jeszcze nie wiedzieliśmy co nas czeka) bolesne i różne w skutkach „pozycje linowe”.
 
Jak przebiegało szkolenie? Na początku ratowaliśmy partnera podczas zjazdu i tu wielu trudności nie było. Schody zaczęły się w sytuacji, w której partner doznał urazu podczas podchodzenia na linie. O matko i córko…! Jak tu się człowiek namęczył i nakombinował! Nie sądziliśmy, że uprząż może być tak niewygodna oraz sprawić tyle bólu (chyba lepiej być jednak wtedy nieprzytomnym ;)) Momenty „bliskiego spotkania” i śmiech, który temu towarzyszył trochę tłumił ból z powodu wrzynającej się w zadek uprzęży. Tak, to spotkanie sprawiło, że napewno staliśmy się sobie bardziej bliscy… Myślę, że każdy z nas doszedł też do wniosku, że to są to bardzo ważne umiejętności, które trzeba regularnie powtarzać i ćwiczyć bo nie są to łatwe i oczywiste zabiegi na linie.
 
Co jeszcze z tych fajnych kwestii? A no to, że mogliśmy odciąć Murzyna wiszącego na linie oraz poćwiczyć tworzenie stanowisk, zastosowanie przeciwwagi, mogliśmy również poużywać takich sprzętów jak Micro Traxion.
 
Podsumowując, co wyniosłam z tego spotkania (oprócz obolałego zadka i poczucia, że z moją Anną to już bliżej być nie mogę) to, że dam radę wyciągnąć dwa razy większego ode mnie Arka, że mając mało czasu na działanie naprawdę trzeba mieć dobrze wyćwiczone te techniki, że to nie są łatwe rzeczy. Musimy to powtarzać i ćwiczyć bo być może kiedyś uratuje to komuś życie. Grupa jest ambitna i podobnego zdania, a więc już poruszyliśmy temat utrwalania tej wiedzy i ćwiczeń.
Norbert Miczołek
Tomasz Liszowski

Narodowe Święto Niepodległości Polski uczciliśmy wyjazdem do J.Racławickiej.
Jaskinia nie robi wrażenia rozmiarem ale powala ilością form naciekowych.
Zjeżdżając "główną" studnią przychodzi na myśl film "Obcy kontra Predator".

Piękna okolica, trzeba przespacerować się leśny wąwóz, pole, polankę i za wzgórzem z dala widać kratę przykrywającą otwór.
Jaskinia godna polecenia.

W drodze powrotnej przepatrzyliśmy drogi wspinaczkowe w okolicy rezerwatu "ZIMNY DÓŁ" (okolice Baczyna).
środa, 10 luty 2016 22:16

10.02.2016 Czarna Trawers

Napisał

Maciej Waszek

Krzysztof Gajny

Marek Wojtynek

W bardzo fajnej atmosferze mimo porannego deszczu zrobiliśmy trawers Czarnej, akcja przebiegła bardzo sprawnie i w świetnej atmosferze. Wspinanie bez problemowe, uznanie dla Marka za Węgierski. Ja z Markiem zjechaliśmy do studni imieninowej zaś Krzysiek trawersował górą. Przy wyjściu sporo błota i sporo śniegu którego rano nie było:) Czas akcji rekreacyjnie bez pośpiechu 5h 24min. Wyniesiono z jaskini 2 stare szpejarki z zawartością (prawdopodobnie stary karbid). 47m sznurka 8mm w zupełności starcza i tu podziękowania dla Krzyśka.

niedziela, 04 styczeń 2026 19:16

03.01.2026 Jaskinia Zimna

Napisał
Martyna Michalska
Łukasz Piechocki
Waldemar Makoś
Zbigniew Makoś 
Wacław Michalski
Rozpoczęcie sezonu w nowym roku. Spacer do Syfonu Zwolińskich w Zimnej. Trochę wody w jeziorku z zakrętem. Ponor bez wody, jak zwykle nader błotnisty. W nagrodę cudna Salka Gotycka