Dział Beskidzki
Jaskinie i wyprawy (1611)
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Stanisław Wasyluk - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Jerzy Ganszer
Jena osoba dotarła do Sali Dantego, a potem wszyscy do Jeziora Wielki Kłamca. Całość akcji - 19 godzin, akcja jaskiniowa 11, 5 godz. Akcja "godna".
Rafał Klimara
+ ok. 14 grotołazów z całej Polski
Miałem przyjemność brać udział w tegorocznej wyprawie do Hagengebirge.
Wyprawa trwała 3 tygodnie, my natomiast pojechaliśmy kilka dni wcześniej, żeby rozbić i urządzić bazę oraz przenieść biwak w jaskini.
Generalnie jestem pod wrażeniem. Jeśli chodzi o organizację, to jest na naprawdę wysokim poziomie. Wszystko jest przemyślane i przygotowane. Nic tylko eksplorować :)
Byłem na 4 biwakach w Jaskini Ciekawej. W sumie wyszło tego 18 dni pod ziemią + eksploracja innego mniejszego obiektu, a także szwędanie się po powierzchni i prace bazowe.
2013.07.20-21 Piętnaste Spotkanie Eksploratorów Jaskiń Beskidzkich i trzydzieste siódme Grupy Eksploracyjno Inwentaryzacyjnej Speleoklubu Bielsko-Biała - Skawica - Zawoja
Napisał Michał GanszerKazimierz Piekarczyk
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Tomasz Mleczek - Stowarzyszenie Speleoklub Beskidzki
Paweł Franczak - Koło Geograficzne Uniwersytetu Jagiellońskiego
Józef Figura - Tygodnik Podhalański
Marcin Rudecki - Osoba Towarzysząca
Jerzy Marszałek - Stowarzyszenie Speleoklub Beskidzki
Małgorzata Marszałek - Stowarzyszenie Speleoklub Beskidzki
Bogdan Szatkowski - Stowarzyszenie Speleoklub Beskidzki
Dorota Cichowska-Mleczek - Stowarzyszenie Speleoklub Beskidzki
Damian Szołtysik - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek"
Teresa Szołtysik - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek"
Piotr Krzywda - Studenckie Koło Przewodników Górskich
Zofia Gutek
W różnym składzie osobowym i czasowym - działano:
Zdobycie od dołu Wodospadu na Mosornym Potoku w Zawoi, zwiedzanie Zbójskiej Dziury - K.Bż.06.02 z nowymi dolnymi partiami, zwiedzanie Jaskini Krupowej na Okrąglicy - K.Bż-05.33, zwiedzanie Systemu R1 w Okrąglicy K.Bż-05.05 /litera "R" pochodzi od Romana Czarneckiego z naszego klubu/, dotarto do otworu Schroniska w Okrąglicy K.Bż-05.01 - historycznie była to pierwsza "nora" odkryta na Okraglicy w 1980 r. przez członków SBB. Dotarto do Hali Krupowej i potem do schroniska. Nocleg odbył się w terenie. Zwiedzano Jaskinię Oblicę K.Bż-05.09 o oficjalnej długości 436 m i głębokości 21,10 m. Większość uczestników dotarła do dna i miała okazje wpisać się do "zeszytu wpisów". A potem byliśmy nad rzeką "na Palachówce" gdzie część osób się wykąpała. Jest tam pięknie i niebawem zostanie przeprowadzony w ten rejon wyjazd kanioningowy. A potem w drodze do Bielska kąpaliśmy się w Jeziorze Żywieckim.
Z ciekawostek humorystycznych to:
- Damianowi odpadły nogawki przy kombinezonie
- Zosi zepsuł się telefon
- Kazimierz miał długie chwile monologu
- Tomek był tak słaby, i namówił kierownictwo oby spać na dole
- Paweł Franczak złożył swój autograf w książce Jaskinie Beskidu Żywieckiego
- Były "migające" kieliszki
Uwagi dodatkowe:
Podczas spotkania zlokalizowano dwa nowe obiekty jaskiniowe w tym jeden powinien przekroczyć 10 m dł. Eksploracją i planowaniem zajmie się Paweł Franczak. Uzyskano wiadomość od "tubylców" o prawdopodobnym istnieniu następnego obiektu.
Dziękujemy Pawłowi Franczakowi za miłe przyjęcie i oprowadzenie po ciekawych miejscach.
Powyższe sprawozdanie można powielać i przetwarzać z tym, że przy osobach bez przynależności klubowej należy dopisać - Speleoklub Bielsko-Biała
W zimie wyruszy wyprawa mająca na celu pokonanie Łysiny "na wprost". Jest to kilkudziesięciometrowy obryw w Paśmie Policy!
Niebawem do Kanionów Beskidzkich - http://www.korczyk.com.pl/sebastian/kaniony/index.php zostaną wprowadzone nowe obiekty
Maja Jędrzejewska
Katarzyna Szczerba
W pierwotnym zamyśle było Stare Dno, a nawet przebłyski Wielkiego Kłamcy. Jak to w życiu bywa, część lin została już z jaskini wyniesiona, część ciągów zdeporęczowana i nie pozostało nam nic jak tylko spacer linowy do Sali Dantego. Na trawach doliny Mułowej przywitały nas baraszkujące świstaki, dopiero po kilku minutach strażnik gwizdnął na resztę, informując o naszej obecności. W dziurze trochę ciurkało i tym sposobem kombinezony same się wyprały, a po wyjściu wysuszyły na słonku. Woda w czajniku jeszcze nie wrzała, może kolejna ekipa załapie się na herbatę.
Ponieważ akcja trwała krótko, postanowiłyśmy odkryć sekrety doliny Tomanowej, schodząc z Chudej Przełączki zielonym szlakiem. Widoki przepiękne i Tatry jakich dotąd nie znałyśmy.
Adam Marcinków
Rafał Klimara
Ptasia do Nowego Dna.
Pogoda na podejściu dopisała, wprawiając nas w dobre humory. Niestety, miny nam zrzedły, gdy stanęliśmy w otworze jaskini. Huk lecącej ze stropu wody był całkiem spory. Nic to, kapturki na głowę i na dół. Akcję można podsumować jednym słowem - mokro. Wszystko jednak pobiła ostatnia studnia "Deszczowa 11". Linia zjazdu w wielkim wodospadzie. Chyba pięć minut straciłem kombinując różne wahadełka i zjazd boczkiem. Ostatnio takim wodospadem zjeżdżałem dwa lata temu w lecie do Syfonu Krakowskiego. Jak zaobserwowałem, Adam za to był w swoim żywiole, zaprawiony w francuskich kanionach śmiało zjechał w linii wodospadu :)
Rafał Klimara
+4 Osoby Towarzyszące
W sumie to próba eksploracji.
W "jakotakiej" pogodzie doszliśmy do łańcuchów w Kobylarzu. Tam działy się różne cuda za sprawą schodzącej, kilkuosobowej grupy, sparaliżowanej strachem przed wielką przepaścią. Nigdy jeszcze nie widziałem takiej ilości wielkich kamieni spadających tym prożkiem. Zaczynało się robić nieciekawie. No i dupło deszczem :) Przy okazji walnęło kilka razy piorunami, to i grupka powyżej błyskawicznie pokonała łańcuchy :)
Postaliśmy z dziesięć minut, a gdy zelżał ten "lekki, letni deszczyk " wykręciliśmy majtki i ruszyliśmy w drogę powrotną.
Jaroslaw Firganek - Osoba Towarzysząca
Ireneusz Firganek
Wyszliśmy ze schroniska Kürsingerhütte 2558 m, droga przez lodowiec Obersulzbachkees, dużo śniegu na lodowcu utrudniało trochę podejście, pogoda dopisała.
Jerzy Pukowski - instruktor
Krzysztof Górski - kursant
Grzegorz Majka - kursant
Agnieszka Byrtek - kursantka
Agnieszka Wróbel - kursantka
Klaudiusz Stępień - kursant
Grupa - Sala Dantego:
Zofia Skrudlik
Piotr Skrudlik
Sebastian Korczyk
Grupa "denna":
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Jerzy Ganszer
Czas akcji jaskiniowej - 6 godz. i 57 minut. Czas całej akcji ok. 12 godzin i 30 minut. Większość ekipy spała na Polanie Rogoźniczańskiej, gdzie spotkaliśmy Weterana Ewę Liberę. Wszyscy zadowoleni! Kierownik akcji dziękuje za miłą atmosferę. Zdjęcie wykonał /przysłał/ Krzysztof Górski.
Podczas pokonywania zacisku grupie "dennej" poleciał wór ze sprzętem - było "groźnie": zanosiło się, że ewakuacja zostanie przeprowadzona na prusikach.
Na akcji gościliśmy członka Krakowskiego Klubu Taternictwa Jaskiniowego, który swoje przeżycia opisuje w tym miejscu - http://www.frytkapunk.pl/ w dziale "sprawozdania wyjazdowe".
Uzupełniono opis techniczny jaskini - widoczny jest tutaj - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/ptasia.htm
Zachęca się pozostałych uczestników tej akcji do przysłania swoich relacji lub linków do ich stron z relacją.
Krzysztof Górski przysłał wiadomość, że na dnie studni wlotowej znaleziono 4 martwe nietoperze. Kierownik akcji zrobił sobie dziurę w nowym kombinezonie jaskiniowym!
Więcej...
2013.06.25-2013.07.04 Kazbek 5033 m n.p.m.
Napisał Michał GanszerAgnieszka Adamczyk
Agnieszka Ciepły – Akademicki Związek Sportowy
Michał Ciepły - Akademicki Związek Sportowy
Malkolm Maćkowiak - Akademicki Związek Sportowy
Tomasz Kliza
Krzysiek Góral – Osoba Towarzysząca
Zgodnie z podaną wcześniej informacją, 29 czerwca stanęliśmy na szczycie położonej w Kaukazie góry Kazbek. Jego wysokość szacowana jest na 5033 m n.p.m. Jest to wygasły wulkan. Trudności drogi - PD (peu difficile - średnio trudno) w skali alpejskiej. Szczegółowe sprawozdanie z wyjazdu wrzucę na klubowe Forum. Zdjęcia z wyjazdu będzie można obejrzeć w Galerii.
{phocagallery view=category|categoryid=3|limitstart=0|limitcount=5|type=1|imageordering=7}
2013.06.21 Wspinaczka w Tatrach - Filar Staszla /główne dolne trudności/
Napisał Michał GanszerZofia Gutek
Jerzy Ganszer
Elżbieta Duraj - Osoba Towarzysząca - grupa wspierająca w Zakopanem
Stanisław Duraj - Osoba Towarzysząca - grupa wspierająca w Zakopanem
Dane nam było przy dość ciepłej pogodzie powspinać się w masywie Granatów. Pod filar podchodziliśmy po śniegu. Na zdjęciu Zofia podczas wspinaczki. A potem "leżeliśmy bykiem" na słońcu.
Jan Kućmierz - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Magdalena Niegowska - Speleoklub Tatrzański
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Agnieszka Skulska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego / Wsparcie powierzchniowe
Honorata Honka Kaczmarek
Marcin Frytka Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Zofia Gutek
Sebastian Korczyk
Jerzy Ganszer
Dwie osoby dotarły za Elektromagiel. Dwie osoby - nad Magiel. Reszta - na stare dno, do Sali pod Płytowcem.
Wykonano wiele zdjęć - tak zwane artystyczne i z akcji.
W jaskini Działało Biuro do Spraw Odśmiecania Jaskini Wielkiej Litworowej. Nad II studnią zainstalowano kartkę z informacją:
__________________
"Witamy taterników jaskiniowych!
W jaskini trwają prace porządkowe, mające na celu wyniesienie wszystkich «rzeczy obcych» zalegających pod ziemią.
Nieformalnym koordynatorem prac porządkowych jest Biuro do Spraw Odśmiecania Jaskini Wielkiej Litworowej przy Speleoklubie Bielsko-Biała.
Zasady główne:
- własne [...] wynosimy w woreczkach i nie zostawiamy ich w jaskini!
- rzeczy pozostawione w jaskini i niepodpisane będą uważane za śmieci!
- na głównym ciągu deponowane będą śmieci - zachęcamy do ich wynoszenia w miarę możliwości."
__________________
Stan zaśmiecenia: generalnie jest czysto! Na dnie I Pięćdziesiątki i na dnie II Pięćdziesiątki leżakują od dłuższego czasu pakunki do wyniesienia. Na biwaku - dwa stalowe pręty. Zauważono nowe śmieci na dnie II Pięćdziesiątki - część opakowania po papierosach i zapinkę do bandaża. Przedstawiciele Biura wysprzątali rejon między Maglem a Biwakiem i rejon studni wlotowej.
Od Honki o Jurku:
- a Jurek szedł do dziury w samych majtkach,
- ten sam Jurek pomuskał mnie po gołej prawej łydce,
- kazał Zosi ZŁOŻYĆ nogi,
- miał nowy, mały, fioletowy, aparacik.
Poza tym:
- wieczorem po szlaku biegały stada niebieskich i zielonych ślimaków - pomrowy błękitne, jak doniósł Sebastian,
- Błękitna Laguna jest, hmmmm, nie błękitna. I tu padła seria epitetów..... z ust Kai i Frytki, którzy się w niej zanurzyli,
- 20 m od piszącej te słowa przebiegła kozica. Kozic właściwie ;-)
Rafał Klimara
Jako że ostatnimi czasy troszkę zaniedbałem nasz poczciwy flisz, wybrałem się dzisiaj na szybką akcję do Rolling Stonesów. Sprawdzić co słychać, posprzątać śmieci jakby były i takie tam :) Śmieci mało, jaskinia nadal stoi, chociaż wejście jest trochę niestabilne. Udało się odkryć nowe ciągi w jaskini - Partie Pijanych Hatifnatów. Na razie liczą sobie kilkadziesiąt metrów, ale eksploracja nie została zakończona. Zresztą przypomina mi o tym wyraźny przewiew z ostatniej salki.
Uwaga partie trochę ciasne*, że o luźnych kamerdolcach nie wspomnę.
* Moje pojęcie partii ciasnych i definicji zacisku jest mocno przekolorowane lub może niedokolorowane :) Echh, te wszystkie "Zetki" są takie subiektywne :)
