2015.02.21 Puchar Wzniesień - Magurka
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Bejke - Fanklub SBB
Paweł Kasperkiewicz
W ramach rehabilitacji zapalonych oskrzeli przeszliśmy z Przegibka na Magurkę. Pogoda piękna, warunki śniegowe na 4 z plusem.
Próbowaliśmy również zaatakować jaskinię Wietrzną Dziurę w Magurce, ale śnieg nam to wybił z głowy.
Czas podejścia 50,2914
2015.02.22 Czantoria
2015.02.21 Jaskinia Miętusia
Marcel Wajda
Łukasz Kudelski
Joanna Micherdzińska
Gabriel Franecki
Wojciech Jasiak
Dawid Gach
Marek Wojtynek
Maciej Waszek
Zbigniew Grzybek
Wacław Michalski
Jerzy Ganszer
Ekipa w dwóch grupach dotarła do dna Wielkich Kominów na gł. 213 m, oraz prawie wszyscy dotarli do Syfony Marynarki Wojennej. Czas akcji w jaskini od 6.50 godzin do ok. 8 godzin.
W jaskini spotkaliśmy przedstawicieli Krakowa, Wrocławia, Katowic.
Zaobserwowano "latające kamienie". Wszyscy kursanci wykazali dzielną postawę. Dla całej młodzieży kursowej - był to rekord głębokości.
Jako grupa pomagaliśmy w ewakuacji jednego słabszego grotołaza /nie z naszego klubu/.
Na powierzchni byliśmy świadkami akcji ratowniczej po zasypanych grotołazów w Wielkiej Świstówce /jedna osoba zginęła/. Wydarzenie zrobiło to na nas bardzo przygnębiające wrażenie, zwłaszcza, że byliśmy stosunkowo blisko i że w wypadku uczestniczyli koledzy z innego klubu jaskiniowego.
Podczas akcji dwie osoby poruszały się na nartach i wydaje się, że metoda ta jest bardzo skuteczna!
2015.02.19 Wykład Kuby w Książnicy Beskidzkiej
Jerzy Pukowski
Honorata 'Honka' Kaczmarek
No i Kuba Krajewski, który przyszedł na swój wykład i nawet sam go wyłożył. Tytuł wykładu brzmiał: "Lasy książąt Sułkowskich na terenie Bielska i w okolicy". Prelekcja odbyła się w ramach cyklu "Historyczne Czwartki", organizowanego przez Książnicę Beskidzką i Bielsko-Bialskie Towarzystwo Historyczne.
Teraz będzie cytat z Kuby: "Wielkie fortuny zawsze budziły wiele emocji. Powstawały w wyniku mariaży, pracy i przedsiębiorczości ich właścicieli, jak i wyzysku oraz sporów między szlachtą. Pamiątką po nich są zamki, posiadłości, zapiski kronikarzy, archiwalia, etc." - i to były pierwsze słowa wypowiedziane tego popołudnia przez Kubę. Mówił i pokazywał 30 minut, chociaż w planie było ich 45 (minut). Ale to wina Pukusia, bo wcześniej oznajmił, że się śpieszy.
Kuba przyłożył się sumiennie do tematu. Wiedział nawet, że w jednym z folwarków urodziło się nielegalne dziecię jednego z Sułkowskich (Kuba powie Wam którego). Jeżeli zapytacie, powie Wam także o leśnych dobrach książęcych na terenie obecnego Bielska i okolic w latach 1752-1945, gdzie były i co po nich zostało.
Proponuję zorganizować wyjście klubowe w poszukiwaniu kamienia - pomnika upamiętniającego zamordowanie ostatniego rysia żyjącego w Wapienicy (i okolicy). Akcja może być trudna i pracochłonna, ponieważ może zaistnieć konieczność zdemolowania traktu leśnego.
Koniec.
2015.02.18 P12W Magurka
Jerzy Pukowski
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Tomasz Habdas - Osoba Towarzysząca
Rafał Konior
Jerzy Ganszer
Część osób na piechotę, część na nartach. W górach solidna zima. U góry przygotowane trasy dla biegówek.
Zdjęcie - Rafał - z komórki.
2015.02.17 Sprawozdanie przysłane SMSem. Akcja narciarska na trasie: Solisko - Malinów - Malinowska Skała - Skrzyczne - Solisko
Zbigniew Grzybek
Akcja solo.
2015.02.15 W blasku wschodzącego słońca
2015.02.07 Strazowskie Wierchy Narty Słowacja
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Bejke - Fanklub SBB
Super wycieczka na Strážov (1213 m npm)-najwyższy szczyt okolicy. Ze szczytu super widok aż po horyzont :) . W drugim dniu próba wejścia na Magure- ale mąż odmówił w połowie, ze względu na rozpoczynające się zapalenie oskrzeli. Śniegu po pas. No i przy okazji piękna wieś Cicmany.
2015.02.14 Dog-skiing walentynkowy na Błatnią
Bejke - Fanklub SBB
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Hau! Pan chory wiec Pani znowu kazała mi iść z nią na narty. Całe szczęście na Błatnią bo tam lubię chodzić (dają dobre piwo). Najpierw bez zatrzymanki wyciągałam ją na P12W Łazek (35 minut) a potem jakąś drogą z czerwonymi znaczkami do schroniska. A następnie był fajny bieg na dół a Pani goniła mnie na nartach, podobno szlakiem Szklanym. No a na koniec speed na maxa drogą, już w dolinie do samochodu. W nagrodę dostałam pysznego smaczka. Hau hau!
2015.01.28-2015.02.14 Dubaj-Oman
Gabriela Michalska
Ludmiła Witańska
Wacław Michalski
Zdzisław Grebl
Przelot ukraińskimi liniami na trasie Warszawa – Kijów – Dubaj . Dubaj przywitał nas gorąco i zaskoczył swą wielkością, rozległością i pomysłami na wzbudzenie zachwytu u zwiedzających. Największe na świecie galerie handlowe mieszczące wielopiętrowe akwaria, klimatyzowane przystanki ,lodowiska, trasy narciarskie i tym podobne ” cuda”. Po przeczytaniu oferty spaceru z pingwinem pomyślałem, czy nadmiar pieniędzy nie szkodzi .J. Po trzech dniach mieliśmy już dość i ruszyliśmy autobusem do Omanu. Na granicy kontrole jak za” komuny”, ale alkoholu do smarowania kolan nie znaleźli. Dojechaliśmy do Muscatu stolicy kraju tu odebraliśmy auto i dalej w teren. Najpierw trasa wiodła wzdłuż wybrzeża , po drodze wędrówka wąwozami połączona z pływaniem , wizyta u żółwi morskich i przejazd przez pustynię Al.-Sharqiyah . Próba jazdy na wydmach zakończyła się wyciąganiem nas przez uczynnych arabów. Po pustyni przyszła kolej na górskie bezdroża , kaniony , ferratę i wizytę u omańskich kobiet . Cudowne biwaki pod rozgwieżdżonym niebem, dobra azjatycka kuchnia, ogniska , szum morza, wielbłądy jedzące śmieci, bose dzieci, czarny skorpion, kozy na drzewach, groby z przed 5 tysięcy lat, upały, paliwo za złotówkę , mili i serdeczni Omańczycy. Nie tylko to zostanie w pamięci.
