Michał Ganszer
niedziela, 22 luty 2015 19:31

2015.02.21 Puchar Wzniesień - Magurka

Beata Michalska-Kasperkiewicz
Bejke - Fanklub SBB
Paweł Kasperkiewicz

W ramach rehabilitacji zapalonych oskrzeli przeszliśmy z Przegibka na Magurkę. Pogoda piękna, warunki śniegowe na 4 z plusem.
Próbowaliśmy również zaatakować jaskinię Wietrzną Dziurę w Magurce, ale śnieg nam to wybił z głowy.

Czas podejścia 50,2914

niedziela, 22 luty 2015 17:35

2015.02.22 Czantoria

Michał Ganszer /P12W/

Wanda Ganszer

Jerzy Ganszer

Akcja narciarska - zdobyto szczyt.

sobota, 21 luty 2015 23:58

2015.02.21 Jaskinia Miętusia

Marcel Wajda
Łukasz Kudelski
Joanna Micherdzińska
Gabriel Franecki
Wojciech Jasiak
Dawid Gach
Marek Wojtynek
Maciej Waszek
Zbigniew Grzybek
Wacław Michalski
Jerzy Ganszer

Ekipa w dwóch grupach dotarła do dna Wielkich Kominów na gł. 213 m, oraz prawie wszyscy dotarli do Syfony Marynarki Wojennej. Czas akcji w jaskini od 6.50 godzin do ok. 8 godzin.

W jaskini spotkaliśmy przedstawicieli Krakowa, Wrocławia, Katowic.

Zaobserwowano "latające kamienie". Wszyscy kursanci wykazali  dzielną postawę. Dla całej młodzieży kursowej - był to rekord głębokości.

Jako grupa pomagaliśmy w ewakuacji jednego słabszego grotołaza /nie z naszego klubu/.

Na powierzchni byliśmy świadkami akcji ratowniczej po zasypanych grotołazów w Wielkiej Świstówce /jedna osoba zginęła/. Wydarzenie zrobiło to na nas bardzo przygnębiające wrażenie, zwłaszcza, że byliśmy stosunkowo blisko i że w wypadku uczestniczyli koledzy z innego klubu jaskiniowego.

Podczas akcji dwie osoby poruszały się na nartach i wydaje się, że metoda ta jest bardzo skuteczna!    

Jerzy Pukowski

Honorata 'Honka' Kaczmarek

 

No i Kuba Krajewski, który przyszedł na swój wykład i nawet sam go wyłożył. Tytuł wykładu brzmiał: "Lasy książąt Sułkowskich na terenie Bielska i w okolicy". Prelekcja odbyła się w ramach cyklu "Historyczne Czwartki", organizowanego przez Książnicę Beskidzką i Bielsko-Bialskie Towarzystwo Historyczne.

Teraz będzie cytat z Kuby: "Wielkie fortuny zawsze budziły wiele emocji. Powstawały w wyniku mariaży, pracy i przedsiębiorczości ich właścicieli, jak i wyzysku oraz sporów między szlachtą. Pamiątką po nich są zamki, posiadłości, zapiski kronikarzy, archiwalia, etc." - i to były pierwsze słowa wypowiedziane tego popołudnia przez Kubę. Mówił i pokazywał 30 minut, chociaż w planie było ich 45 (minut). Ale to wina Pukusia, bo wcześniej oznajmił, że się śpieszy.

Kuba przyłożył się sumiennie do tematu. Wiedział nawet, że w jednym z folwarków urodziło się nielegalne dziecię jednego z Sułkowskich (Kuba powie Wam którego). Jeżeli zapytacie, powie Wam także o leśnych dobrach książęcych na terenie obecnego Bielska i okolic w latach 1752-1945, gdzie były i co po nich zostało. 

Proponuję zorganizować wyjście klubowe w poszukiwaniu kamienia - pomnika upamiętniającego zamordowanie ostatniego rysia żyjącego w Wapienicy (i okolicy). Akcja może być trudna i pracochłonna, ponieważ może zaistnieć konieczność zdemolowania traktu leśnego.

Koniec.  

 

środa, 18 luty 2015 23:32

2015.02.18 P12W Magurka

Jerzy Pukowski
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Tomasz Habdas - Osoba Towarzysząca
Rafał Konior
Jerzy Ganszer

Część osób na piechotę, część na nartach. W górach solidna zima. U góry przygotowane trasy dla biegówek.

Zdjęcie - Rafał - z komórki.

Zbigniew Grzybek
 
 
Przy blasku wschodzącego słońca przeszedłem na skiturach: z Soliska na Małe Skrzyczne następnie do schroniska na Skrzycznem i powrót do Soliska.


Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Bejke - Fanklub SBB

Super wycieczka na Strážov (1213 m npm)-najwyższy szczyt okolicy. Ze szczytu super widok aż po horyzont :) . W drugim dniu próba wejścia na Magure- ale mąż odmówił w połowie, ze względu na rozpoczynające się zapalenie oskrzeli. Śniegu po pas. No i przy okazji piękna wieś Cicmany.

 

Bejke - Fanklub SBB
Beata Michalska-Kasperkiewicz

Hau! Pan chory wiec Pani znowu kazała mi iść z nią na narty. Całe szczęście na Błatnią bo tam lubię chodzić (dają dobre piwo). Najpierw bez zatrzymanki wyciągałam ją na P12W Łazek (35 minut) a potem jakąś drogą z czerwonymi znaczkami do schroniska. A następnie był fajny bieg na dół a Pani goniła mnie na nartach, podobno szlakiem Szklanym. No a na koniec speed na maxa drogą, już w dolinie do samochodu. W nagrodę dostałam pysznego smaczka. Hau hau!

niedziela, 15 luty 2015 19:11

2015.01.28-2015.02.14 Dubaj-Oman

Gabriela Michalska

Ludmiła Witańska

Wacław Michalski

Zdzisław Grebl

 

Przelot ukraińskimi liniami  na trasie Warszawa – Kijów – Dubaj . Dubaj przywitał nas gorąco  i zaskoczył swą wielkością,  rozległością i pomysłami na wzbudzenie  zachwytu u zwiedzających. Największe na świecie galerie handlowe mieszczące wielopiętrowe akwaria, klimatyzowane przystanki ,lodowiska, trasy narciarskie i tym podobne ” cuda”. Po przeczytaniu  oferty spaceru z pingwinem pomyślałem, czy nadmiar pieniędzy nie szkodzi .J. Po trzech dniach mieliśmy już dość i  ruszyliśmy autobusem do Omanu. Na granicy  kontrole jak za” komuny”, ale alkoholu do smarowania kolan nie znaleźli. Dojechaliśmy do Muscatu stolicy kraju tu odebraliśmy auto i dalej w teren. Najpierw trasa wiodła wzdłuż wybrzeża , po drodze wędrówka wąwozami połączona z pływaniem , wizyta u żółwi morskich i przejazd przez pustynię Al.-Sharqiyah . Próba jazdy na wydmach zakończyła się wyciąganiem nas przez uczynnych arabów. Po  pustyni przyszła kolej na górskie bezdroża , kaniony , ferratę i wizytę u omańskich kobiet . Cudowne biwaki pod rozgwieżdżonym niebem, dobra azjatycka kuchnia, ogniska , szum morza, wielbłądy jedzące śmieci, bose dzieci, czarny skorpion, kozy na drzewach, groby z przed 5 tysięcy lat, upały, paliwo za złotówkę , mili i serdeczni  Omańczycy. Nie tylko to zostanie w pamięci.