Michał Ganszer
poniedziałek, 26 styczeń 2015 16:48

2015.01.26 Polskie Morze - Sopot

Zofia Gutek

Na plaży troche śniegu.

niedziela, 25 styczeń 2015 23:42

2015.01.25 Teatr Polski - Zorba

Jerzy Pukowski
Teresa Mizera - Osoba Towarzysząca
Stefan Mizera - Weteran
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer

i inne osoby

Od wielu lat to już pewna tradycja "wyjść klubowych do teatru". 

niedziela, 25 styczeń 2015 23:24

2015.01.23 Sri Lanka

Adam Marcinków

Dzisiaj wszedłem na Szczyt Adama o wys. 2243 m npm. Nie mogłem sobie darować wejscia na niego. Imię zobowiązuje.Prawie cała trasa jest wyłożona stopniami, a nocą oswietlona. Nieźle jeśli wziąść pod uwagę tysiąc metrów przewyzszenia. Na szczycie znajduje się świątynia buddyjska. Poza tym od kilku dni kręcę się po okolicznych wzgórzach obsadzonych krzakami herbaty. Widoki wspaniałe. Pozdrawiam ze Sri Lanki.

niedziela, 25 styczeń 2015 22:55

2015.01.24 Tatry - wyjazd kursowy

W dniu 24 stycznia 2015 odbył się wyjazd kursowy. Podczas wyprawy kursanci dotarli na dno jaskiń: Kasprowej Wyżniej oraz Kasprowej Średniej. Całemu wyjściu towarzyszyły opady śniegu, a trasa miejscami była oblodzona, jednak nie przeszkodziło to kursantom w zaporęczowaniu m.in. zjazdu pomiedzy otworami obu jaskiń. Na dnie Kasprowej Wyżniej kursanci mogli zaobserwować lodowe formy, natomiast w Kasprowej Średniej resztki szkieletu zwierzęcia. Powrót z jaskini odbył się w przyjemnych okolicznościach, ponieważ prawie wszyscy uczestnicy zjechali na tyłkach zboczem góry. Nad bezpieczeństwem kursantów czuwali cały czas instruktorzy: Zofia Gutek oraz Tomasz Grzegrzółka. Był to pierwszy wyjazd gdzie kierownikiem był kursant. Po opuszczeniu Tatrzańskiego Parku Narodowego wszyscy uczestnicy udali se na ciepły posiłek, po którym instruktorzy podsumowali całą akcję.

W wyjeździe uczestniczyli:
Zofia Gutek
Tomasz Grzegrzółka
Dawid Gach
Joanna Micherdzińska
Wojcech Jasiak
Marcel Wajda
Łukasz Kudelski
Marek Wojtynek
Gabriel Franecki

Agnieszka Byrtek
Krzysztof Górski
Zbigniew Grzybek
Jerzy Ganszer

Dwie osoby zdobyły Salatyn 2048 m od północy, dwie osoby zdobyły przełęcz pod Salatynem. Na trasie dość sporo osób. Wrócimy tam jak będzie ładniejsza pogoda. Było przez chwile widoczne słońce "za chmurami".

Wszyscy uczestnicy akcji zdobyli przewyższenie ponad 1000 m.

środa, 21 styczeń 2015 13:26

2015.01.21Bucznik-Wielka Polana-Grabka

Zdzisław Grebl

Flavi

"Zimowy" spacer w szarych okolicznościach przyrody.

wtorek, 20 styczeń 2015 23:48

2015.01.20 Spotkanie w klubie

- na spotkaniu był Grzegorz Klassek i Tomasz Grzegrzułka, który miał wykład dla kursantów
- do wglądu był wystawiony podpis prof. Ryszarda Gradzińskiego
- uroczyście przekazano do klubu prezent od Sebastiana i Ines Korczyków "popiersie Tomasza Grzegrzułki"
- ustalono, że za tydzień zostaną wręczone odznaki klubowe dla "Grupy z Jastrzębia Zdroju"

Na zdjęciu - eksponat muzealny o numerze katalogowym 56 

wtorek, 20 styczeń 2015 23:25

2015.01.13 Małe Skrzyczne P12W - narty

Błażej Nikiel
 
 
 
"Muszę Ci z satysfakcją donieść, że w zeszły wtorek zrobiłem Małe Skrzyczne w 45.51min, więc troszkę lepiej od Ciebie, o Wielki:-) Proszę Mnie wpisać w odpowiednią Tabelkę. Mogę Ci pokazać zapis GPS.
bni"

1.Gabriela Micherdzińska (osoba towarzysząca)
2.Jadwiga Micherdzińska
3.Sophie- Golden Retriver (osoba towarzysząca)

Wyżni Kubin ( 510 m n.p.m.)- szlak zielony- Drapacz ( 1147m n.p.m.)- szlak czerwony- Wielki Chocz ( 1611m .n.p.m.)

Nadszedł ten czas, gdy to dzieci organizują czas wolny swoim rodzicom ( śmiech).
Propozycją mojej córki Gaby było poszerzenie naszych horyzontów, na góry Słowacji ;
rzadko odwiedzane Góry Choczańskie.
Wyjechałyśmy z Bielska- Białej o 7:30 , a po drobnych zakupach żywieniowych
 i 105 km, jadąc przez Korbielów, na szlak wyruszyłyśmy  "z buta" o 10:30.(całe szczęście, bo miałam wcześniej głupi pomysł na ski toury).
Do ok. 1000 m np.m. - błoto,mgła, błoto i znowu błoto...
Po dość stromym podejściu na szczyt Drapacza pokazał się śnieg (twardy a później zlodzony).
Powyżej 1500 m n.p.m. mgła i chmury pozostały w dole, a oczom ukazały się widoki szczytów Małej  i Wielkiej Fatry.
Poniżej szczytu jest kilkanaście  metrów łańcuchów zabezpieczających, które okazały się bardzo pomocne przy podejściu i zejściu.
Nasz kochany Pies podciągał nas i ratował , gdy natrafiałyśmy na "pola lodowe" ( śmiech)
Na szczycie wpisałyśmy się do zeszytu wejść umieszczonego w puszce pod kołem z wypisanymi kierunkami i nazwami
szczytów widocznych dookoła ; Mała Fatra. Wielka Fatra, Niżne Tatry, Wysokie Tatry (wynurzały sie majestatycznie
z morza mgieł ). Ponieważ świeciło słońce z jednej strony, a po przeciwnej  ( pólnocne przepaści) była gęsta mgła, ukazało się Gabie
WIDMO BROCKENU. W ciągu wielu lat chodzenia po górach pierwszy raz zobaczyłam to zjawisko ( niesamowite!).
 Ale jak mawiają" starzy górale" jak jeszcze zobaczy widmo dwa razy,  to będzie żyć na wieki, a urok będzie odczyniony( śmiech ?)
Zrobiłyśmy przewyższenie ok.1100 m. Wyjazd był bardzo udany: pies "padł "już w samochodzie, a ja dopiero w domu.(śmiech).
Wydaje się, że na ski toury lepsze będzie podejście z Valaskiej Dubovej.

Chcemy jeszcze dodać, że Wielki Chocz został zdobyty w stylu alpejskim;
bez zakładania bazy i obozów pośrednich , w jednej dobie, a pola lodowe pokonane bez raków i czekanów
:-D ;-)

 z taternickimi  pozdrowieniami Jadzia i Gaba